Kiedy najlepiej działają afirmacje?
Słowa mocy, wypowiadane w godzinach świtu, mają największą moc oddziaływania.
Rano budzisz się, z świeżymi siłami, jesteś silny energetycznie.
Możesz wprowadzić, do swojej Podświadomości, myśli i uczucia, które ukształtują Twój dzień tak, by był spójny z najwyższymi celami, twojego rozwoju.
Wprowadzasz pozytywny obraz, Twoje pragnienie.
Wtedy, możesz zapisać to, czego pragniesz, na swojej pustej tablicy, nie obciążonej jeszcze emocjami.
Wiedz o tym, że jeśli wstajesz o świcie, lub jeszcze wcześniej, to reszta świata, nie zaczęła jeszcze, wywierać wpływu, na Prawo Uniwersalne.
Dlatego Twoje afirmację, czyli słowa mocy – mają większą moc oddziaływania.
Powiedzmy, że masz, jakąś trudną sytuację, co masz robić?
– Wizualizuj tą sytuację, nabierz powietrza i wraz
z wydechem, prześlij światło i miłość tej osobie, lub sytuacji i zobacz, jak ta osoba (sytuacja) – reagują na Twoją energie.
Ćwiczenie to, działa jak bariera powstrzymująca, szkodliwe emocje, przed atakiem, na powstały wzorzec, zbudowany rano przez Ciebie.
Jeszcze pamiętaj o jednym. Kiedy wizualizujesz, to staraj się, bardzo i to bardzo dokładnie, odtworzyć obraz, zjawisko, jakie Cię interesuje.
Polecam to ćwiczenie, gdyż jego wynik jest często zadziwiający. Dopiero zaczniesz rozumieć i podziwiac jak działa pozytywne programowanie dnia czy wydarzenia.
Ktoś, kto ucieka od miłości
Dziwny temat, prawda? Wszyscy jej szukają, a on czy ona ucieka. Nie ma skutku, bez przyczyny.
Przypatrzmy się bliżej, tej sytuacji.
Czy rzeczywiście ucieka?
Pani Kasia, jest już dojrzałą kobietą, bardzo zapracowaną, gdyż wszelkie niepowodzenia
uczuciowe, utopiła w pracy.
Haruje od rana do wieczora, gdzie tylko jest coś do zrobienia, to idzie zrobić.
Unika, tematu o miłości, widać, że została kiedyś bardzo zraniona, że gdzieś tam w środku, jeszcze
cierpi i to bardzo. Wystarczy, delikatnie nadmienić, coś na ten temat, a ona zaraz dostaje czerwonych wypieków na twarzy.
Poszukajmy przyczyny.
W swoim życiu, była trzy razy mężatką.
Przepracowała trzy, nieudane związki. Teraz powiedz, czy to trochę nie za dużo, jak na jedną uczciwą i pracowitą kobietę?
Widocznie jej psychika ma już dość tego.
Niech wchodzą w związki inni, którzy przyciągają właściwe osoby.
Analizując mężów, to koszmar. Dlaczego tak się działo? Każdy z nich, miał lewe ręce do pracy, był
nie odpowiedzialny. Jeden, to nałogowy pijak, drugi marzyciel, kłamca.
Trzeci to w ogóle, liczył tylko, na jej pracę i podobali mu się panowie.
Teraz pozostaje, nie zadane jeszcze pytanie – gdzie miała oczy?
Odpowiedź z jej strony, jest taka, że wszystko, zapowiadało się idealnie.
Kobieta niebrzydka, pracowita, z zawodem. W tym wypadku, śmiało można przytoczyć
przysłowie: jak masz pecha, to w drewnianym kościele, dostaniesz w łeb, cegłą.
U niej rzeczywiście, jeden pech, przyciągał następny.
Sama wychowała, dwoje dzieci, sama
utrzymywała dom, sama płaciła długi, za pierwszego męża, sama, sama, sama…
Wszystko sama.
Dobry i szczęśliwy ożenek, zarówno dla kobiety, jak i dla mężczyzny – to jest raj Edenu, na tym świecie
Starsi panowie i dziewczynki
Zauważ, że w eleganckich lokalach, często siedzą też eleganccy, starsi panowie, a
towarzyszą im młode, piękne kobiety.
Możesz, wodzić swoim wzrokiem, po całej sali i
spotkasz, najwyżej jedną, dwie, starsze kobiety z panem w swoim wieku.
Reszta, to eleganccy, widać, że bogaci panowie i piękne dziewczyny.
Co przychodzi Ci, wtedy na myśl?
Kurcze, czy ja się nie pomyliłam i nie weszłam,
do jakiegoś klubu, gdzie chodzą tylko, starsi panowie i młode dziewczyny?
No nie, nie pomyliłaś się.
Takie układy, były zawsze, tylko bardziej
dyskretne, dzisiaj jest to oficjalne. Pan międzypięćdziesiątym, a siedemdziesiątym rokiem życia, chce się odmłodzić.
Już się dorobił majątku, nie musi biegać z zegarkiem na ręku, teraz chce się sprawdzić jako
mężczyzna. Jego stan cywilny, to rozwiedziony, wdowiec, w separacji, żonaty, ale żonę zdradza.
Bo ona, według niego, jest już za stara, żeby być jego żoną. On czuje się młodo, chce poznawać
życie od nowa i przeżywać randki, spotkania, podobać się kobietom.
Czuje się młodo, chociaż są zmarszczki i starcza sylwetka.
Najważniejsze, że dusze ma młodą. Lgnie, do młodych kobiet. Niech lgnie, ma do tego prawo,
widocznie, gdzieś tam w środku, dalej jest młodym chłopcem.
On, spotykając się z dziewczynami, czuje się szczęśliwy, stawia w knajpie, kupuje prezenty, itd.
Ale, co myślą młode kobiety, kiedy znajdą się sam na sam z takim panem?
No, na pewno, nie są zakochane, bo jak można się zakochać w facecie starszym od siebie o dwadzieścia, trzydzieści lat?
One kalkulują, co mogą na tym zyskać, jest to, zimna kalkulacja.
Reasumując – dwie strony, na tym korzystają.
Panowie, czują się jeszcze mężczyznami, jak za młodych lat, a dziewczyny chodzą do eleganckich lokali, jeżdżą na wycieczki mają ładne, markowe buty… i tak leci.
Czy, jest coś w tym złego?
Szczęście, to szerokie pojęcie. Prawda?
61.Zakochaj się ale nie zostań niewolnicą!
Zakochaj się ale nie zostań niewolnicą
Każdy z nas, chce się zakochać, być z kimś szczęśliwym.
W praktyce, wygląda to tak, że widzimy wtedy wszystko, przez różowe okulary.
Jednak, faktem jest, iż nie zawsze, zakochujemy się w odpowiedniej osobie.
Jeśli, spotka nas szczęście i spotkamy tą, prawdziwą osobę, to nie ma nic piękniejszego, jak zakochać się i całe życie widzieć świat w różowych kolorach.
Ktoś powie, a co mają zrobić Ci, co trafili w samo mrowisko zła?
Wygląda to tak. Niektórzy próbują jeszcze coś ratować, bo nie wypada, bo co powie rodzina i
znajomi, bo jest ślub jeden i drugi, bo nie było rozwodów w rodzinie, a czy ja sobie sama
poradzę (kobiety), a jeszcze poczekamy, bo dzieci są za małe i tak czas leci – niewolnictwo trwa.
Moi drodzy, sąsiedzi, niech pilnują swojego małżeństwa, ślubując przysięgają dwie strony,
nikomu nawet na myśl nie przyjdzie, że w tym związku będzie niewolnikiem przez 20, czy 30 lat.
W rodzinie, nie było rozwodów, bo dawniej tak było, że kobieta była tylko do garów i do męskiej wygody. Zdrady, tak samo były, tylko w wielkiej tajemnicy.
Dzieci, jeśli mają spokój i uczą się, nikt im nie przeszkadza, to mają przecież lepiej, niż w piekle
we dwoje, gdyż potem sytuacja, lubi się powtarzać – wychowały się na kłótniach i nienawiści.
Ale, żeby być wolnym, niezależnym – trzeba być mądrym.
Trzeba zadbać o swoje wykształcenie, mieć kontakt z ludźmi, a co najważniejsze, mieć
szacunek do samego siebie. Jest, takie mądre przysłowie: tak będziesz szanowany, jak szanujesz sam siebie.
I to, jest święta prawda. Jeśli, nie szanujesz się sama, to skąd ten szacunek, ma wynikać? Zacznij, od siebie.
Zdziwaczali samotni mężczyźni
Jeśli mężczyzna, jest za długo sam, to naprawdę, dziwaczeje.
Temat ten, jest zawsze aktualny. Mężczyzna, tak, jak i kobieta, nie może być za długo sam.
Oczywiście nie można, brać pod uwagę tych mężczyzn, którzy urzędowo są sami, a w rzeczywistości mają więcej kobiet, niż ten żonaty.
Mężczyzna, żyjąc sam, jeśli nie ma, jakichś zainteresowań, oprócz pracy, często ulega wpływowi najbliższego otoczenia. W tym wypadku, bardzo niebezpieczny, jest alkohol lub narkotyki w różnym wydaniu.
Nie ważne, czy jest to człowiek wykształcony, czy nie.
Największe żniwo, zbiera nałóg alkoholowy – nie jest istotne, na jakim poziomie intelektualnym, ten ktoś jest.
Inna kwestia, to to, że niektórzy panowie, ciągle myślą, iż są młodymi ludźmi, którym zatrzymał się czas.
Na przykład, panowie po czterdziestce, czy o wiele starsi, dalej szukają partnerki, czy żony dla
siebie w wieku 20, czy 30 lat.
Dobrze byłoby, żeby spojrzeli w lustro, zobaczyli dokładnie swoją twarz.
Niestety, CZAS, to jest zimny, stalowy i nie
przekupny Pan. Jego, nie da się oszukać, nawet, gdy mamy dużo pieniędzy. On łapówki nie weźmie.
Rozmawiając z tymi panami, na ten temat, to naprawdę, można się uśmiać. Na przykład mówią, że kobieta może urodzić dziecko, tylko w określonym wieku, natomiast mężczyzna może spłodzić dziecko nawet po osiemdziesiątce.
Pewnie, że może, ale dziecko to, trzeba jeszcze wychować, a nie podrzucić go, młodej matce, ponieważ tatuś dziadek, wybrał się już do nieba.
Natomiast, jeśli jeszcze trochę pożyje, to dziecko, nigdy nie pamięta ojca jako swojego ojca, tylko jako dziadka.
Ojciec, będąc w podeszłym wieku, mimo najlepszych chęci, nigdy nie może dać dziecku tyle, co młody ojciec, pełen sił.
Samotni panowie, przywykli do rożnych wygód, jak: sami decydują o wszystkim, nie znoszą sprzeciwu, nie muszą się dzielić pieniędzmi z rodziną, bo nie mają żony, dzieci.
Tak patrząc z boku, to na świeczniku, zawsze jest On, wszystko dla niego. W większości są to egoiści
Jednak, każdy ma prawo żyć tak, jak uważa. Nieraz taki przystojny, wykształcony, miły dla znajomych, a to zwykły narcyz i ma dwa oblicza.
Tak, jest zakochany tylko w sobie i ma dwie warze – tą w pracy i tą w domu.
Sztuka podrywu
Może głupi temat, bo wydaje się taki młodzieżowy, trochę niedojrzały – ale bardzo ważny w naszym życiu.
Od czego w końcu zależy” jakość ” poznanej,
przez nas partnerki czy partnera?
Właśnie, od tego śmiesznego podrywu, który
można wykonać, na sto różnych sposobów – zależy nasze szczęście, we dwoje.
W tym temacie, zwycięża ten, kto jest bardziej pomysłowy, nie siedzi biernie, umie
wykorzystać, odpowiednią chwilę i nawiązać kontakt z daną osobą.
Ktoś, kto potrafi precyzyjnie rozpracować ten temat, nie narzeka na brak znajomości, umie znaleźć odpowiedniego dla siebie partnera czy partnerkę.
Podam taki sobie, niewinny przykład z życia.
Dajmy jej na imię Kasia. Przeciętna uroda, nawet
trochę krzywe nogi. Otóż, Kasia poszła z koleżanką, zabawić się, na taką dyskotekę, dla ludzi w różnym wieku.
Koleżanka była spokojna, zrównoważona, przestrzegała zasad moralnych itd.
Kasia odwrotnie, wypiła sobie drinka, ubrała się, dość wyzywająco, czyli pokazała to i owo i poszła w tany.
Tańcząc, była roześmiana od ucha, do ucha, gdyż po alkoholu tak jest. Tańczyła po całym
parkiecie, usilnie uśmiechając się do każdego faceta, który jej się podobał.
W końcu, ryba chwyciła się na wędkę. Ładny, przystojny mężczyzna, pół żartem, pół serio,
zwrócił na nią uwagę, bo tańcząc „charakterystycznie głośno” się śmiała.
Jej, właśnie o to chodziło. Facet, jak to facet, myślał, że znowu trafiła się jakaś tam, łatwa znajomość.
Ona, tak go oczarowała, że spotkali się.
Mężczyzna, najpierw traktował ją, jak kobietę „łatwą”, ona nic sobie z tego nie robiła. Szła z
nim do łóżka, kiedy tylko się dało. Minął jakiś czas, a on, tak się w niej zakochał, bardziej niż ona.
Obecnie są razem.
A co z tą, drugą? Nic nowego się u niej, nie dzieje, nie ma siły przebicia bo przeciętnych
kobiet, jest mnóstwo.
Nie umie wyróżnić się z tłumu, nie umie brać tego, co daje życie i cieszyć się każdą chwilą.
I pewnie przez najbliższy czas, nic się nie zmieni. Bardzo ważną w życiu, jest jedna zasada.
Jeśli chcemy coś osiągnąć, trzeba się wyróżnić.
Nie ważne, jaka to jest dziedzina. Dopiero w biznesie, trzeba się odróżnić, od reszty.
Sama widzisz, że w miłości również.
Dzisiaj, nie działa już, stara zasada, naszych
babci, że: siedź w kącie, a znajdą Cię.
Życie po rozwodzie
Obserwując życie, zastanawiam się dlaczego tak ciężko, jest znaleźć sobie kogoś, gdy jesteśmy po
rozwodzie. Dotyczy to, tak kobiet, jak i mężczyzn.
Myślę, że po każdej, życiowej gehennie, trudno jest dojść do równowagi, a po rozwodzie tym
bardziej. Nasza psychika jest bardzo zraniona. Zostały, podeptane nasze uczucia.
Musimy, dać sobie, trochę czasu. Chyba, że rozwód, był z naszej winy i wcale nas to, nie
zraniło, bo swoje szczęście, dopiero znaleźliśmy. To, może powiedzieć jedna strona, a druga?
Zawsze, ktoś zostaje tą ofiarą i musi leczyć rany. Rzadko, winę dzieli się na dwa. Na pewno, pokrzywdzonej osobie, trudniej będzie znaleźć
kogoś niż tej drugiej, która wyszła z tego związku zadowolona, bo trafiła dobrze i jej życie teraz,
jest sielanką.
Dużym błędem jest to, że osoby pokrzywdzone, znajdując w końcu nowego partnera, ciągle szukają u niego wad, tego pierwszego.
Na przykład, jeśli ten pierwszy, nadużywał alkoholu, był kobieciarzem, miał lewe interesy,
był zimny, jak lód, chodził swoimi ścieżkami, był śmierdzącym leniem, nie kochał dzieci, kłamał,
jak z nut, był chamski, rozrzutny, egoista – to nie szukajmy, usilnie, tych samych cech u tego następnego czy następnej.
Te głupie porównania, bardzo ranią naszego, następnego partnera czy partnerkę. Nie wszystko, zawsze musi się powtarzać.
Radziłabym najpierw, przygotować swoje wnętrze, do następnego związku, a dopiero
potem zaczynać od nowa, na świeżym gruncie.
Powiedz sama, jakbyś się czuła, jak Twój obecny
mąż czy partner, ciągle będzie Cię porównywał, do swojej poprzedniczki.
Mam na myśli, jej przewinienia. Albo niech to będą, nawet, jakieś dobre cechy, to każde
porównanie, będzie Cię denerwować
I wcale się, nie dziwię.
Ślepa miłość kobiety mimo, że mąż chce odejść
Ślepa miłość kobiety, a mąż niestety, chce odejść. Sytuację taką, można nazwać szczytem głupoty. Nie ma większego poniżenia i braku szacunku dla siebie, jak narzucanie się komuś, na siłę.
Jeśli, druga osoba zauważy, że tak mocno ją kochamy, iż może robić z nami, co chce – to jesteśmy przegrani. Jeszcze jak ma silny charakter i posiada dużo egoizmu, wówczas, zamiata nami bardziej niż starą miotłą. Trzeba zachować szacunek dla siebie.
Przekroczenie jej, jest dla nas tragiczne. Każdy z nas, ma swoją godność i poczucie własnej wartości. Obserwuję niektóre kobiety, jak się zachowują, to naprawdę robi się, niedobrze. Zatraciły, wszelką godność i poczucie, własnej wartości.
Przykład z życia.
Pani B doskonale wie, że mąż ją notorycznie zdradza i jest kobieciarzem.
Na dodatek twierdzi, że jak wreszcie trafi na odpowiednią kobietę, to żonę zostawi. Ona o tym, wie.
Współżyje z nią wtedy, gdy ona go, usilnie o to prosi. Ma jakieś zaślepienie i twierdzi, że mąż ją kocha. Ona mu wszystko wybacza, żeby tylko do niej wracał.
Wszystkie zdrady, a było ich wiele, zrzuca na kobiety.
Te kobiety, twierdzą jednak co innego – on o nie zabiega. Takie sobie, błędne koło. Nie może zrozumieć, że mąż, nie chce jej i jej wybaczania. Uczucia, nie
kupi się niczym ani pieniędzmi, ani dobrocią.
Musi być to coś, właśnie dla tego coś, ludzie tracą głowy, czyli zakochują się i widzą, tą drugą osobę, przez różowe okulary.
Dlaczego, ta kobieta, ma takie dziwne rozumowanie, to warto byłoby się zastanowić.