<
Przejdź do treści

A jak to jest w biznesie?

W biznesie, nie możesz być marionetką

Może na chwilkę zmieńmy temat, dobrze?

Widzisz, jeśli zaobserwujesz rożnych biznesmenów i ich interesy, to z biznesem, bywa podobnie, jak w miłości.

Musisz być zdecydowany i wiedzieć, czego chcesz.

Musisz też, wykorzystać, ten odpowiedni moment.

Bo czas jest, nieubłagany. Kiedy przegapisz, konkretny moment to, mimo że niby wszystko,

jest takie samo, tak samo są sprzyjające okoliczności, a jednak efekty, będą już inne.

Musisz potrafić szybko podejmować decyzje, podobnie jak w miłości, bo ucieknie Ci szczęście

Chociaż ludzie, będą ci sami, lecz ich myślenie, nie będzie już takie samo.

Ich myśli, będą niosły z sobą inną energię, bo doznali i przeżyli jakieś tam swoje doznania.

Pozmieniały się matryce energetyczne.

Nie da się odtworzyć, idealnie tego samego momentu, chwil – które przeminęły.

Dlatego, kto wiedzie prym w biznesie?

No oczywiście, że ten, kto ma dużą intuicje. Tak zwane wyczucie chwili i wie, kiedy ma

pociągnąć za odpowiedni sznurek.

Znam ludzi, którzy pokończyli, po dwa kierunki,

którzy uczą, jak być dobrym w biznesie, jednak wychodzi im to, jakoś miernie.

Natomiast znam pewnego górala, który nie skończył studiów, nie ma nawet szkoły średniej. Miał wykształcenie zawodowe.

Oj, na nim można się pomylić. Taki sobie, skromny człowiek, trudno od niego wydobyć słowo.

 Wyobraź sobie, że jest bardzo bogaty, bo za co się chwyci, to zarobi na tym, duże pieniądze.

Tak się złożyło, że siedziało przy stole, kilku mądrych ludzi z dyplomami wyższych uczelni.

Prawda jest taka, że nie każdy nadaje się do biznesu mimo, że ma wykształcenie

Byli młodzi, pełni ambicji i nadziei.

Był też tam, nasz góral. Wszyscy, byli plus minus w jednym wieku.

Rozmawiali o biznesie o planach, możliwościach. Góral, nie mówił nic, tylko słuchał.

Po odbytych rozmowach, każdy poszedł do domu, góral również. Za tydzień, spotykam górala, ten ukłonił się, przywitał i mówi do mnie,

panicko, aż strach słuchać, jakie oni głupoty opowiadają. Z tego, nie bydzie piniędzy.

Jo Won to godom. Obocycie.

Pomyślałam sobie, nie bądź no tak przemądrzały, czas pokaże.

Za jakiś rok, rzeczywiście, ten biznes co założyli, to narobił tylko strat i trochę kłopotu.

Spotkałam ponownie górala, a ten się roześmiał od ucha, do ucha i powiedział: a nie godołek?

Hum, jak tak się zastanowić, to czym on się kierował?

Góral, chociaż nie był wykształcony, to przewidział los ich biznesu

Na pewno, nie konkretną wiedzą, bo jej nie miał.

Miał wyczucie, intuicję, a ta go nigdy, nie zawodziła.

Jak go zapytali, czy umiałby wskazać błędy, jakie popełnili, żeby zacząć od nowa, to góral oświadczył: panocku dobry cas na to, już minął.

No i masz ci babo placek. Nic dodać, nic ująć.

Rzeczywiście, tak jest ze wszystkim, jak się przegapi dobry czas, to z reguły nic z tego, nie wychodzi.

W momencie, podejmowania konkretnych decyzji, właśnie tym, złotym punktem – jest CZAS.

Niestety, mało ludzi, ma wyczucie, kiedy nadszedł, tak zwany – złoty czas.

Manipulować na odległość, możesz w miłości i w biznesie

Oj, bywa też tak, że ten ktoś, manipuluje Tobą na odległość. Nie ważne, czy jest to kobieta, czy mężczyzna.

Znam kobiety, które robią to, bardzo precyzyjnie i w białych rękawiczkach, ale znam również

mężczyzn, którzy właśnie na odległość, owijają sobie kobietę wokół palca.

Co można powiedzieć o takich ludziach? Na pewno, nie są to ludzie w porządku, bo

jakąkolwiek grę się prowadzi, to trzeba prowadzić ją fair.

Znam taki przypadek, ciekawa jestem, co Ty na to, powiesz.

Pewna kobieta żyła samotnie, parę ładnych lat. Nagle, gdzieś tam, poznała człowieka, który

przypadł jej, bardzo do serca. Ten dowiedział się o niej wszystko, natomiast ona, nie chciała robić o nim wywiadu.

Uważała, że powinien jej powiedzieć wszystko sam.

Niestety, on tego nie zrobił, nawet nie podał swojego imienia, ale wydzwaniał do niej z

anonimowego telefonu.

Podczas rozmowy był bardzo miły, kazał jej czekać, bo musi pozałatwiać pewne sprawy zawodowe i nie chciał się spotkać, tłumacząc, że ciągle pracuje.

Są ludzie, którzy lubią trzymać drugiego człowieka w szachu

Dał jej miesiąc, do czekania. Co Ty byś zrobiła czy zrobił? Czekała byś miesiąc czasu? Mnie to wygląda na manipulację, a Ty, jak to oceniasz? Uważam, że dla chcącego, nie ma nic

trudnego. I rzeczywiście. Gość, był, dość dziwny, a potem, nagle zamilkł.

Trzeba też powiedzieć sobie, że jest dużo ludzi z różnymi, odchyłami psychicznymi.

Oni, niby są normalni, pracują, mają rodziny, czy nie mają i szukają.

Tacy ludzie, jak mają swój

czar osobisty, to potrafią wyrafinowanie manipulować, drugą osobą.

Ich normy moralne, uczucia, są skrzywione. Potrafią wydzwaniać z anonimowego telefonu,

jakieś głuche telefony, nocne telefony i takie tam różne, dziwne zachowania.

Gorzej, jak taka osoba, zna się na magii, to może nam jeszcze gorzej życie uprzykrzyć, a nie mamy na to dowodu. Trudno to, oficjalnie udowodnić.

Taka znajomość to strata czasu i podobnie jest w biznesie

Najlepiej, to milczeć jak ściana i niech się odczepi od nas.

Znam taki przypadek z życia. Chodzi o moją, dobrą znajomą. Nazwijmy Ją Ada. Oczywiście,

nie chce podawać, prawdziwego imienia. Nie wiadomo, jakby zareagowała.

Otóż, pewnego razu, pojechała w góry, odwiedzić swoją rodzinę. Jest to piękna, wypoczynkowa miejscowość.

Tam, wraz z swoją kuzynką, poszły na kawę i przyszedł do nich, jakiś człowiek.  Załatwiał, pewną sprawę z kuzynką.

Ada, nawet nie zamieniła z nim słowa.

Po jakimś miesiącu, ten pan okłamał kuzynkę, że ta, o coś tam go prosiła.

Kuzynka, zastanawiała się, kiedy, ale doszła do

wniosku, że chyba rozmawiali, jak ona, poszła do toalety.

Pan prosił Adę o numer telefonu, jej kuzynki. Ta, jakoś nie zastanawiając się, podała mu numer.

I teraz się zaczęło. Zawsze, regularnie, kilka razy w tygodniu, zaczął wydzwaniać do Ady.

Zmanierowani mężowie, szukający przygód

Ma biznes, ma żonę, rodzinę, ale pragnie czegoś nowego, kosztem czyichś uczuć.

Kłamał, że jest z żoną w separacji, że wniósł o rozwód. Kuzynka, zrobiła wywiad i dowiedziała

się, że jest to zwykły oszust.

Normalnie, żyje z żoną. Nawet jeżdżą, całą rodziną na wczasy.

Kiedy Ada, zablokowała numer telefonu, to powiedział koledze Ady,  że nie ręczy za siebie. Jest załamany i może sobie coś zrobić.

Ada, odpowiedziała, że to już jego sprawa. Nie życzy sobie telefonów i poda go na Policję.

Tak, czy inaczej, zmieniła numer telefonu.

Dla takiego, najlepiej zablokować numer i koniec

Bardzo trudny człowiek, prawda? A najgorsze w tym wszystkim jest to, że on sam nie wie, czego chce.

Dlaczego chce budować coś nowego, na kłamstwie?