23.A teraz sprawdź, sama siebie.
Jak widzisz poświeciłaś/poświeciłeś już trochę czasu, żeby dojść do tego miejsca, gdzie jesteś w tej chwili.
Dlatego proponuję, zacząć znowu od samego początku i przypomnieć sobie, pewne zasady i fakty.
Będzie Ci łatwiej odpowiedzieć na pytania, które zaraz postaram Ci się zadać.
Teraz Ty, odpowiesz za zawiłe pytania i uzasadnisz swoją odpowiedź, dlaczego należy postąpić tak, a nie inaczej.
I kiedy zdiagnozujesz sama, pierwszy węzeł gordyjski i rozwiążesz go, to potem już pójdziesz tylko do przodu.
Najpierw radzę Tobie, bardzo dokładnie wczytać się w sytuację. Musisz wszystko mieć w swojej głowie na tyle, żebyś mogła myśleć o podanej sytuacji, nie mając przed sobą książki.
Potem, zawsze wszystko przemyśl dokładnie i zaproś do współpracy, swoją wyobraźnię. Bez niej, to jak żołnierz bez broni.
Może na początku, żebyś czuła się pewniej to cały problem – narysuj.
I dobrze będzie, jak zastosujesz również kolory. Jasne, kolorowe – to sytuacje pozytywne, a ciemne kolory – to sytuacje trudne, nieciekawe.
Popatrz dokładnie, na ten obraz. Zapamiętaj go. W ten sposób, wesprzesz swoją wyobraźnię.
I na pierwszy dzień, to wystarczy. Nie przeciążaj, swojej wyobraźni. Ona musi
Jeszcze, bardzo ciężko pracować przy Tobie, tylko trochę później.
A teraz, może zaczniemy, dobrze?
Sprawdź czy potrafisz rozwiązać poniższy problem życiowy?
Podaje przykład z życia wzięty.
Jerzy i Bogna, są małżeństwem od dziesięciu lat.
Jerzy, pochodzi z bogatej rodziny, na dodatek był jedynakiem. Nigdy, nie brakowało mu niczego.
Studiów nie dokończył, bo mu się nie chciało. Był zajęty, podróżami po świecie.
I tak, ma więcej od swoich kolegów, którzy pokończyli studia, gdyż odziedziczył cały majątek rodowy, bogatej rodziny.
Owszem, kocha Bognę, jednak zdążył zauważyć podczas swojej młodości, kiedy
jeszcze mieszkał z rodzicami, że ojciec miewał kochanki.
I jak to bywa, jabłko nie pada daleko, od jabłoni.
On również, czyni to samo w swoim związku. Żona, jest skołowana, czy wierzyć
w to, czy nie wierzyć, bo oficjalnie to, do niczego się nie przyznaje.
Mają, dwoje dzieci. Ale on, nie ma za wiele czasu, dla swoich dzieci. Zawsze, jest zajęty.
Owszem, czas to by się znalazł, tylko Jerzy prowadzi nieraz podwójne, tylko swoje życie. I brakuje mu czasu, dla rodziny.
A co, żona? Jak ona się w tym, wszystkim odnajduje?
Bogna, nie pochodzi z bogatej rodziny. I wszystko co ma, czyli piękny dom, pieniądze i pełne konta, zawdzięcza, swojemu mężowi.
Jej rodzina, od pokoleń, była biedna. Jej matka, musiała ciężko pracować w
gospodarstwie rolnym na wsi i rodzić, ciągle dzieci. Ojciec Bogny, również nie był dobrym mężem.
Kobieta, wiele u niego, nie znaczyła. Tak był wychowany i taka, była tradycja z pokolenia, na pokolenie.
Bogna, była najszczęśliwszą na świecie, jak poszła z domu rodzinnego i wyszła, za Jerzego.
Owszem, skończyła studia, była nauczycielką. Jednak jej mąż, nie pozwolił
jej pracować, gdyż uważał jej pracę jako stratę czasu, biorąc pod uwagę nauczycielskie zarobki.
Ich dzieci, chodziły do prywatnych szkół i uczyły się, języków obcych.
Tylko, czy Bogna wytrwa w tym skomplikowanym, trochę małżeństwie? Oczywiście mam na myśli, zdrady Jerzego?
Czy to tylko coś, co zawsze będzie zamiatane pod dywan, czy kiedyś trafi na
kobietę, która będzie chciała stanąć twarzą w twarz, naprzeciw Bogny i będzie walczyć o Jerzego?
Co ma zrobić, jak się zachować?
Druga sprawa to, brak jakiejkolwiek chęci z strony Jerzego, żeby odwiedzić spracowaną i chorą, matkę Bogny. Co kobiecina winna, że urodziła się akurat w tym czasie i w takim
miejscu, że dostała takie trudne życie, od losu?
Starała się jak mogła, żeby to wszystko przetrwać. Na więcej nie było jej stać, nie posiadała ani wiedzy, ani majątku.
Była akurat na tej, a nie na innej, linii życiowej.
Jeszcze jeden problem. Dzieci, są często zawiedzione, że taty nigdy prawie, nie ma w domu.
Dziadkowie, czyli rodzice Jerzego już, nie żyją. Nie ma go, kto powstrzymać. Kiedy
żyli, to zawsze go hamowali. Powtarzali, że rodzina to rzecz, święta.
Wtedy jego ojciec, występował w roli najlepszego ojca i męża. Tak, to był człowiek o dwóch, twarzach.
Bogna, jest przekonana, chociaż nie całkiem, że Jerzy też taki jest w środku.
Nawet, jakby się rozwiedli to już nigdy, nie grozi jej bieda. Ale Bogna, przez te
wszystkie lata, jeszcze bardziej jest zakochana w swoim mężu niż na początku.
To, niesamowite. Ten człowiek, całkowicie ją pochłonął. I może, ta jej wielka miłość,
będzie w stanie, pokonać wszystkie trudności, które będą się pojawiać na ich drodze, małżeńskiego życia.
Ale powstał, jeszcze inny problem. Jerzy uwielbia, górskie wspinaczki. I to, jest
najgorsze dla Bogny, bo nigdy nie wie, czy wróci z kolejnej wspinaczki.
I co tu dużo mówić, jest jeszcze jeden problem. Jerzy w ogóle nie ma podejścia, do dzieci.
Nawet, jak ma dobre chęci, to mu, nie wychodzi.
Dzieci, zdecydowanie wolą przebywać z Bogną. I to nie raz, bardzo rani Jerzego.
Bogna, stara się namówić Jerzego, na córkę. Ma nadzieję, że jej się to uda.
W tej chwili, mają dwóch synów. Jerzy trochę się zastanawia, ale ostatnio powiedział, że chyba się zgodzi.
To też na pewno, scementuje ich małżeństwo. Ale, jest jeszcze nowy, problem.
Jeden z synów, nie przejawia większych chęci, do nauki. Jego starszy brat, jest
chwalony przez nauczycieli, odwrotnie niż młodszy. Nawet dziwią się, że to są bracia.
Bogna, ma jeszcze jedną tajemnice, którą nie wie, czy wyjawić Jerzemu, czy zostawić to dla siebie. Wie o niej, od dwóch lat.
Kiedyś w jego rodzinie, pradziadek, schował sporo złota. Wszyscy tego szukali, ale nikt
nie znalazł. Dziadek, zmarł nagle i nie zdążył powiedzieć, gdzie jest ich, rodzinny skarb.
Pochodził z rodziny hrabiowskiej, więc posiadał złoto i diamenty.
Bogna, odkryła to miejsce, całkiem przypadkowo. I na dodatek, nie w ogrodzie
gdzie wszyscy go szukali, tylko w jednej z ich piwnic, bo dom był duży.
No kto by powiedział, że tam leży ich rodzinny, skarb.
Kiedy tam zaglądnęła, to zrobiło się jej słabo. Nigdy w swoim życiu, nie widziała tyle złota i kosztowności.
Nawet na filmie. Pomyślała sobie, że na razie, to będzie cicho. A jak Jerzy, będzie
dla niej dobry, to mu o tym powie. A jeśli nie, to będzie mieć zabezpieczenie, dla siebie i dzieci.
Teraz, musi żyć z swoją tajemnicą. Nikomu nawet na myśl, nie przyjdzie jaką tajemnicę skrywa w sobie, Bogna.
Ta skromna dziewczyna, miała szczęście wyjść bogato za mąż. W dodatku za mężczyznę, który ma taki rodowód, gdzie płynie błękitna krew.
Jerzy, mimo, że nie skończył studiów, ale zna biegle, trzy języki obce. Cóż, od dziecka
jeździł z rodzicami, po świecie, bo było ich na to stać. Chodził zawsze, najlepiej ubrany.
A języków obcych, uczyła go też wynajęta pani nauczycielka, dawniej nazwano by ją Boną, która uczyła dzieci.
Bogna zauważyła, że miejscowa lekarka coś za bardzo ciepło, rozmawia z jej mężem i
ciągle ją pyta, jak tam ich zdrowie i czy nie potrzeba, jakiejś recepty.
Bogna, wie o co chodzi. Na szczęście swoją inteligencje, odziedziczyła po matce. Jej
matka też potrafiła przetrwać, najbardziej trudne sytuacje w życiu, bo na nikogo nie mogła liczyć.
Bogna, postanowiła, że jeśli będzie w ciąży to najpierw, powie o tym właśnie tej lekarce. Niech jej, zrzędnie mina.
Nie, ona nie pozwoli jakiejś obcej babie, wejść w jej rodzinę.
I jeszcze jeden, problem to taki, że Jerzy jest za przystojny. Gdyby był przeciętnym
chłopem, myśli sobie, to nie byłoby problemu z tymi babami.
Ale za to jej synowie, są podani na ojca. I chłopcy są pięknie zbudowani, będą z nich chłopy, jak dęby.
Ale jest też, jeden plus. Jerzy zauważa, że ma ładnych i mądrych synów i powoli, powoli zaczyna
im poświęcać, trochę więcej czasu, a szczególnie gdy wróci z tych przeklętych, wspinaczek.
Ostatnio odmroził sobie, dwa palce u ręki. Bogna, to piękna blondyna z gęstymi
włosami. Jest też wykształcona, ma dyplom wyższej uczelni.
Ona wie, że dla Jerzego jej dyplom wiele, nie znaczy. Chociaż, kto wie, czy zainteresowałby się nią, jeśli nie miałaby wyższego wykształcenia?
Tak czy inaczej, wybrał ją. Mimo, że nie pochodziła z bogatej rodziny i nie wniosła, żadnego majątku.
To Bogna, bardzo docenia. Inny ktoś, mógłby powiedzieć, że startujemy do małżeństwa, ale jak równy z równym.
Prawdę mówiąc, Jerzy znał wiele bogatych dziewczyn. Może dlatego, nie przywiązywał
do tego wagi, bo sam był jedynakiem i wiedział, że ma naprawdę duży majątek.
I teraz, tak. Na pewno Bogna, będzie zadawać sobie w głębi duszy, następujące pytania:
Sprawdź czy już potrafisz rozwiązać ten problem życiowy.
1.jak mądrze postępować z Jerzym, żeby ich związek się utrzymał?
2. Jak dotrzeć do młodszego syna, żeby ukończył kiedyś wyższe studia, i zechciał się uczyć?
3. Jak odizolować natrętną lekarkę, która za bardzo klei się, do jej męża?
4.Czy decydować się, na trzecie dziecko i dalej przekonywać Jerzego?
5.Czy, powiedzieć już teraz Jerzemu o znalezieniu, rodzinnego skarbu?
6. Jak zatrzymać Jerzego, żeby więcej przebywał w domu?
7. Jak wytłumaczyć Jerzemu i odciągnąć go, od niebezpiecznych wspinaczek górskich?
8. Jak zachęcić go, do odwiedzin matki Bogny?
I widzisz, ile jest pytań? Postaraj się, odpowiedzieć na nie. I w ten sposób,
udowodnisz sama sobie, że jesteś na wysokim poziomie, rozwoju osobistego.
Poradzisz sobie w każdym, trudnym momencie.
Jakie w tej sytuacji życiowej, zastosujesz techniki, żeby otrzymać prawidłowe rozwiązania?
Tyle, co mogę poradzić Tobie na wstępie, to zacznij może od rysunków. Będzie Ci łatwiej.
Potem, wejdź w stan rozluźnienia, za pomocą podanych technik. Ten stan, zwie się inaczej „stanem alfa”.
Jakich doradców zastosujesz, to Twój wybór.
Pamiętaj również o rzece czasu, linii życia. Radze Ci bardzo dokładnie, analizować
każdy problem, ten większy i ten mniejszy, który jest na linii życia i blokuje Cię, przed osiągnieciem głównego celu.
Wysłuchaj również, każdego doradcę, przy okrągłym stole.
I dopiero potem, wyciągnij średnią arytmetyczną z trustu mózgów i to, nie byle jakich.
Jestem przekonana, że świetnie sobie poradzisz, co będzie świadczyć o
prawidłowym przyswojeniu wiedzy, zawartej w tej książce. Nie myśl sobie, że jest tak łatwo rozwiązywać problemy, swoje i innych.
To bardzo, trudna i ciężka praca. Jakkolwiek rozwiążesz pewne sytuacje, to zawsze
znajdzie się, jakiś nierozsądny człowiek twierdząc, że on zrobiłby to lepiej.
Proszę bardzo! Tylko, dlaczego dotąd, nie zrobił tego sam i przyszedł na przykład, do Ciebie?
Cóż, prawda jest taka, że chodził z tym dłuższy czas i nie wiedział w którą stronę się udać.
Jednak, nie ma na tyle odwagi i życzliwości dla drugiego, żeby przyznać się do błędu.
Człowiek, który udowadnia swoją rację, nie mając jej, to trudny człowiek.
Jego wiedza jest niska i daleko mu, do wyższych horyzontów.
Ja osobiście, bardzo doceniam ludzi, którzy potrafią się, przyznać do błędu. Tylko tacy ludzie, potrafią zbudować wszystko od nowa, na ciekawszej drodze życia.
Taki człowiek, jest elastyczny, kreatywny. Przyznając się do błędu, automatycznie
otwiera się, na nową wiedzę od mądrzejszych ludzi, mentorów i tak dalej.
Powodzenia!
Pracuj, ćwicz i osiągaj, swoje cele życiowe.
Zakończenie
Cieszę się, że dotrwałaś/dotrwałeś do końca.
Jak każdy z nas, Ty na pewno też masz, problemy życiowe.
Wszystkie podane przykłady w książce, warto przeanalizować i na nich, poćwiczyć sztukę ich rozwiązywania.
Ścieżka życiowa jest inna, dla każdego z nas. I nie da się stworzyć idealnego
schematu, żeby rozwiązywał jednakowo, nasze problemy.
Chcący pojąć sens rozwiązywania ich, trzeba przepracować jak najwięcej nietypowych i trudnych, sytuacji życiowych.
Dlatego też, przeczytaj tę książkę kilka razy. Nie myśl sobie, że za pierwszym razem, Twoja podświadomość, wszystko Ci wyjaśni.
Nie, ona uwielbia powtórki. I dopiero ugruntowany materiał, pomoże Ci wyjść z największego życiowego dołka.
Zastosuj metody, które podałam na początku książki i zobacz, jaki przyniosą u Ciebie rezultat.
Poćwicz również z starą, metodą rysunkową. I właśnie do obrazu, nasza
podświadomość, jest najbardziej przyzwyczajona.
Język obrazów, to jej język. Tylko nie miej słomianego zapału, bo nigdy do niczego nie dojdziesz.
Nigdy, nie trzymaj „pięć srok za ogon”, gdyż zawsze któraś z nich – ucieknie Ci.
Pracuj nawet krócej, ale regularnie. To w tym tkwi, tajemnica sukcesu.
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, Irena Dudek.