<
Przejdź do treści

Co reprezentujesz sobą?

Myśl realnie – co reprezentujesz sobą?

Ćwiczenie drugie. ( ciąg dalszy , Magia i Miłość)

2.MYŚL REALNIE- CO REPREZENTUJESZ SOBĄ?

Zdanie stalowe. Zmusza nas do spowiedzi, przed samym sobą. Szczerze. Bez obrazy, odpowiedz – co reprezentujesz sobą?

Zacznij, od sakramentalnej daty urodzenia – wiek, wykształcenie, stan rodzinny, materialny.

Wykształcenie, stan rodzinny, stan materialny, to bardzo ważne w dzisiejszych czasach i w dojrzałym wieku.

Czy możesz komuś zaoferować wielkie uczucie, czy czujesz się wypalona?

Odpowiedz; w skali jeden do sześć. Według Ciebie – jaką jesteś partią, dla kogoś, biorąc pod uwagę swoje wnętrze?

Wygląd zostaw w spokoju, to przerabialiśmy w pierwszym punkcie. Postaw sobie ocenę, nie bój się.

Jeśli jest potrzeba, włącz wewnętrznego krytyka, a jeśli nie, to wypowiedz kilka komplementów sama, dla siebie. Powiedz, tak, te komplementy mi się należną…

Weź jeszcze pod uwagę zainteresowania – co Cię interesuje, czym się zajmujesz, co chciałabyś robić, itd. Zastanów się jeszcze, jaka jest TWOJA PODATNOŚC NA WYBACZANIE?

Czy jesteś osoba zawistną, pamiętliwą, czy w odpowiednim momencie, po przepracowaniu tematu, umiesz wybaczyć, zapomnieć i znowu mieć harmonię w sercu.

Czy POTRAFISZ SZYBKO I BEZKONFLIKTOWO, DOSTOSOWAĆ się DO DRUGIEJ OSOBY?

Pamiętaj, ta druga osoba, której szukasz, też żyła i żyje tutaj na ziemi i nie była schowana pod inkubatorem.

Życie tak samo, jak Ciebie, gimnastykowało również i Ją. Tak, jak Ty ma rożne przyzwyczajenia, doświadczenia. Resztę dopowiedz sama……

Przemyśl to i bądź sprawiedliwa dla siebie, zmuś umysł do pracy i wystaw sobie sama ocenę. Tak, sama.

Nie potrzeba Ci nikogo oceniającego. Oceń sama siebie, ale nie zawyżaj oceny, bo skrzywdzisz sama siebie. Wtedy nasza praca, nie ma sensu.

Ćwiczenie trzecie

Kogo szukasz?

Przeanalizowałaś swoja samoocenę, to możesz odpowiedzieć, kogo teraz szukasz ?

Znowu stawiasz sobie, stalowe pytanie ;

wiek, wykształcenie, stan cywilny, materialny, rodzinny itd…

Czy oczekujesz wielkiego, bezgranicznego uczucia, czy zadowoli Cię coś w połowie, bo nie będzie Ci się chciało dalej szukać ?

No, zastanów się, stanęłaś przed wejściem do pięknego domu. Teraz od Ciebie zależy, czy wszystkie drzwi, do tego domu zostaną dla Ciebie otwarte, czy tylko niektóre.

 Pomyśl, czy byłabyś w stanie, zmienić miejsce zamieszkania- bardzo ważne pytanie.

WYGLĄD WYBRANKA. Czy masz już zakodowany w głębi serca, stały wizerunek partnera? Czy zaakceptujesz każdy inny, kiedy będą spełnione wyżej wymienione pytania?

Radzę Ci siąść spokojnie i wypisać na kartce, wizerunek swojego przyszłego partnera . Pamiętaj, to bardzo ważne. Musisz wszystko dokładnie przemyśleć.

Najlepiej w nocy, wtedy są korzystne wibracje. Zapisz wszystko. Przeczytaj w dzień. Twoja podświadomość, przyjmie to do wiadomości.

Wykreśl stare matryce, tkwiące w Twojej wyobraźni

Są osoby, które prześladują, jakieś stare wizerunki, utworzone w wyobraźni, jeszcze z czasów młodzieńczych.

 Te stare matryce, przeszkadzają w zmianie sposobu myślenia i powodują ciągły nawrót starych, skostniałych schematów, nieaktualnych od dawnych lat.

Np. mamy, gdzieś tam zapisany obraz wysokiego, przystojnego bruneta, za którym oglądają się kobiety. W chwili obecnej, to już historia.

Dzisiaj, ten brunet, to nałogowy pijak, albo trzy razy rozwiedziony, albo nieudacznik

życiowy. Umiał tylko tańczyć i blefować, poza tym nic. Natomiast, ten przeciętny blondyn, sprawdził się w życiu, że aż niepojęte. To jeden z wielu przykładów.

Trzeba myśleć realnie i twardo stąpać po ziemi. Czas nie stoi w miejscu, my też się zmieniamy.

Spójrzmy na naszych znajomych, jak zmienia się ich wygląd i postępowanie. My też się zmieniamy.

Dlatego szukając kandydata na męża, czy kandydatki – trzeba odpowiedzieć sobie, na wszystkie podane wyżej pytania i dopiero całość zadecyduje, czy tak, czy nie.

Drogie panie, co z tego, ze nasz kandydat, będzie przystojny, uśmiechnięty – ale cham.

Wykształcony, ale egoista. Piękny, wykształcony, ale narcyzm lub homoseksualista, jak bliżej mu się przyjrzymy.

Piękny, wykształcony, bogaty, ale kobieciarz – gdzie nie spojrzeć, to ma kobietę.

Sama widzisz. W tej grze, zwycięża tylko ten, kto ma oczy i uszy szeroko otwarte, a najszerzej rozum i nie lekceważy iskry.

To jest ten prąd, który nas przeszywa, kiedy trafimy na tego właściwego.

Jednak mądry i zaplanowany wybór, ma większe szanse na przetrwanie

Jestem zdania, że zaplanowany wybór w większości przypadków (chociaż nie zawsze), bywa trwalszy, niż ten nie przemyślany. Zapytasz, dlaczego?

Dlatego, ze planowany wybór zrobiła osoba, już w miarę przygotowana do tematu.

Przeszła swoją DROGĘ WYBORU i POSZUKIWAŃ. Zahartowała i oszlifowała swoje uczucia i poglądy, na tematy damsko- męskie.

Miłe panie, jakkolwiek jest, to zdecydowanie trzeba dążyć, do celu i szukać swojej drugiej połówki. Samotność, ta z konieczności, nie z wyboru, nie jest przyjemna.

Temat ten, jest stary, jak świat. Nasze babcie mówiły: lepiej kochać i żałować, niż nie kochać i żałować.

Taki jest porządek na tym świecie. Nieraz słucham rożnych, samotnych kobiet.

Kobiety bardzo, bardzo niezależne mówią po co im jakiś meżczyzna? Lepiej i wygodniej, żyje się im samotnie, gdyż o wszystkim decydują same, nikt ich nie denerwuje, nie wylicza, itp.

Słucham tego z przymrużeniem oka.  Są to bzdury, bo albo są nieatrakcyjne, odpychające, albo po przykrych przejściach, nie chcą tego przeżywać, po raz drugi.

Temat osobisty i zawodowy, to dwie różne drogi

 W sprawach zawodowych natomiast, stoją bardzo wysoko. Na ironię losu w temacie damsko-męskim, są kompletnymi ignorantami.

Są samotne, zapracowane, mają na utrzymaniu dom, dzieci. Nie miały wyjścia, wybrały samotność z konieczności.

Nasze babcie powiedziałyby, że: nie trafił się odpowiedni kupiec.

W dzisiejszych czasach, takie stwierdzenie pachnie prostactwem. Jednak jest ono aktualne i w dzisiejszych czasach.

Ileż mądrości jest w tym prostym stwierdzeniu.

Czas go trochę oszlifował, ale pulsuje, dalej ta sama energia.

W tym temacie tyle się zmieniło, że finansowo jest lepiej mądrej, wykształconej kobiecie.

Chyba nie zaprzeczysz, że każda z nich, skoczyłaby w objęcia partnera, jakiego pragnie. Niestety, wszechświat go nie przysłał.

Niestety, swoje pragnienia dostosuj do rzeczywistości…

 Ci mężczyźni, którzy by im odpowiadali, to dawno są zajęci, albo realizują się już w drugim lub trzecim małżeństwie.

Natomiast to, co zostało samotne w ich wieku – to osobniki z defektem. Czyli; nadużywają alkoholu, homoseksualiści, nie atrakcyjni(wygląd), dwie lewe ręce, bez

wykształcenia, płacą alimenty na dzieci, kobieciarze, tacy, którzy szukają mocnych, bogatych kobiet, żeby doić je finansowo, lub nie ten przedział wiekowy.

Radziłabym w takim wypadku, rozpocząć poszukiwania na innym terenie, nie w swoim miejscu zamieszkania.

Stosownie do sytuacji, trzeba zwrócić uwagę na osoby rozwiedzione, po rożnych nieudanych związkach, oficjalnych, czy nie oficjalnych. Owdowiałe, przyjezdne itp.

Na pewno, nie powinno się rozbijać małżeństw z dziećmi, bo

NA NICZYIM NIESZCZĘŚCIU, SZCZĘŚCIA NIE ZBUDUJEMY.

Dlatego przed zaangażowaniem się, sprawdźmy dokładnie, czy związek tego kogoś, naprawdę już się rozpadł. Nie przykładajmy do tego ręki.

Ćwiczenie czwarte.

Popracuj nad swoim emocjami

Zrób medytacje z wizualizacją. Przebacz swoim wrogom, żeby odreagować

A teraz, musisz się nauczyć pewnych ćwiczeń. Jest to stara wiedza, bardzo stara. Nikt nie wie, ile ma lat. Praktykowali ją już starożytni.

Częściowo jest przekazywana pisemnie, a częściowo ustnie. Z pokolenia na pokolenie. Przekonasz się, jak WAŻNA JEST PRACA ZE SWOIM WNĘTRZEM a szczególnie z CZAKRAMEM SERCA.

Dużo ludzi, nic na ten temat nie wie. Podam podstawowe techniki, te które będą przydatne w naszym temacie. Otóż, jest takie coś, jak inteligencja emocjonalna. Co to znaczy?

Jeden człowiek, umie panować nad emocjami, a drugi wybucha, jak bomba.

Staje się wręcz niebezpieczny, arogancki. Taki typ osobowości na pewno będzie, bardzo trudny w związku.

 Ciężko będzie, tej drugiej osobie, bo będzie Ją ranił, unieszczęśliwiał.

Ten wybuch, to tłumione emocje, które dotąd nie znalazły ujścia i tkwią w nim.

 On sam jest, jak zatkany kanał z brudną wodą. Wiedza starożytnych, już dawno, dawno temu była w stanie wypuścić tą brudną wodę. My też, to zrobimy.

Powiedzmy, ze chcesz nawiązać z kimś tam kontakt i zrobić na nim dobre wrażenie, ale cała chodzisz nerwowa i nie możesz się opanować w rozmowie

Na widok zbliżającej się tej osoby do Ciebie, zaczynasz się trząść, język Ci się pląta.

Gubisz się w wypowiadanych słowach, zapominasz rzeczy – i całe to piekło.

Możesz się nawet komuś spodobać, ale jak ten ktoś, zobaczy u Ciebie rozbiegany wzrok, rumieńce, nerwy – to normalny,

ułożony mężczyzna, w głębi siebie, wyda Ci opinie narwanej i postrzelonej baby. Czyż nie tak?

Pomyśli sobie, że nie tędy droga i pójdzie w swoją stronę.

Usilnie pracuj nad emocjami

Po to, żeby nie wybuchły w najmniej, odpowiednim momencie.

 Np. jedna z pań opowiadała mi, że tak się jej spodobał mężczyzna, który przyszedł na randkę, że przedstawiając się – zapomniała swojego imienia.

Plątał się jej język. Wszystko skończyło się fiaskiem, gdyż mężczyzna patrzył na nią, jak na wariatkę.

 To przekonanie, że ach za ładny, za mądry, czy za bogaty, to nic innego, jak nasze kompleksy, które w tym momencie dają znać o sobie.

Trzeba się dowartościować. A może on szuka, takiej właśnie, jak Ja?

Chcący uspokoić, rozbiegany umysł, trzeba nauczyć się medytacji.

Musisz wejść w inny stan świadomości. Stan ciszy i spokoju, rozluźnienia, nerwy odstawiamy na bok.

Lewa półkula mózgu, ta zimna, rachunkowa, logiczna – zostaje odłączona. Musimy się nauczyć, pracować prawą półkulą mózgu. Jest to półkula intuicji, ducha.

Przeżyjecie doznania, jakich jeszcze, nigdy nie przeżyłyście.

Przygotowanie do medytacji

Potrzebne nam będzie nagranie (płyta, taśma) z MUZYKĄ MEDYTACYJNĄ.

 Muzyka ta, ma określone wysokie dźwięki i odpowiedni rytm. Następnie – ciche, spokojne miejsce, aromat z drzewa sandałowego (olejek).

 Siadamy wygodnie, ręce kładziemy wewnętrzną strona w połowie ud. Stopy stawiamy płasko na ziemi. Zamykamy oczy. Gałki oczne, kierujemy do góry, między brwi.

Medytacja odbywa się przy zamkniętych oczach, jak już zaznaczyłam. Wizualizujemy, czyli wyobrażamy sobie przyrodę, np. szumiące morze, zieloną łąkę, czy piękne drzewa, falujące w takt wiatru.

Nie myślimy o niczym, Muzyka medytacyjna, szybko zrobi swoje. Stopniowo zaczniesz, odczuwać błogi spokój.

Ten stan, niech trwa do 30 minut. Potem, otwieramy oczy, powoli ruszamy palcami u nóg, u rąk.

 Chwile jeszcze siedzimy, potem wstajemy. Możesz porównać swoje przeżycie z normalnym stanem. Właśnie to 'odpłynięcie ’ leczy nasze emocje.

Wierzcie mi, że nic tak, nie wyciszy naszych emocji, jak dobrze przeprowadzona medytacja. Odpowiednia muzyczka medytacyjna + wizualizacja przyrody.

Polecam, naucz się podstawowych medytacji

Wizualizujemy, najlepiej takie miejsce, gdzie czuliśmy się szczęśliwe, odprężone. Nie w każdym miejscu, czujemy się dobrze.

Na pewno, każda z was ma takie miejsce. Są panie, które mówią, że wolą, jakiś swój ulubiony kącik w domu z kwiatkiem w doniczce.

Też, może być. Chodzi o to, żebyście się czuły, w tym miejscu szczęśliwe.

Po co zażywać leki na uspokojenie, skoro można wyciszyć nerwy w inny sposób.

Medytowanie, uprawiajcie między innymi, przy skołatanych nerwach – codziennie przed snem pół godziny. Jest to bardzo, bardzo stara i sprawdzona metoda.

Moje drogie panie, żeby uspokoić i wyczyścić nasze wnętrze, nasza psychikę, musimy zrobić jeszcze jeden krok.

Otóż, poprzednia technika (medytacja wyciszająca), jest dla wszystkich osób, które pragną wyciszenia, swojego wnętrza.

Niestety, jest dużo osób, nad którymi trzeba popracować bardziej wnikliwie, gdyż od środka gryzie ich żal, nienawiść.

To ćwiczenie, jest dla nich bardzo trudne i muszą je wykonać.

Jeśli wykonają prawidłowo pracę ze swoim wnętrzem, to nie będą ich zżerać, od środka nerwy, tak zwane, stare sprawy i skostniałe schematy.

Wybaczamy wszystkim wrogom

Tak. Wybaczamy wszystkim swoim wrogom. Cofamy się – w naszym życiorysie.

Wybaczamy wszystkim ludziom, którzy nas skrzywdzili, sponiewierali, niesłusznie ukarali, podeptali nasze uczucia.

Tego ćwiczenia, niektórzy nie chcą wykonać, twierdząc, że nie mogą. Nie wiedzą, że tym samym, szkodzą sobie.

 Ich kanał energetyczny ciągle, jest zablokowany.

Nic pozytywnego, nie może się dziać. Oni sami, ciągle tkwią w zgniliźnie nienawiści, szkodząc przede wszystkim sobie.

Po przebaczeniu, energia wraca do ruchu, do właściwych kanałów energetycznych. Życie wraca na pozytywne ścieżki.

Wybaczenie wrogom, bywa nieraz trudne…

Znowu nasza psychika, jest w stanie normalnie funkcjonować.

Nie ma fali napływu, złych myśli. Nasze wnętrze jest czyste. Dlatego proponuję, jednak podjąć trud, tego ćwiczenia i wybaczyć swoim wrogom.

 Wyrzucić zgryzoty i zacząć od nowa. Poznając nową osobę, nie możemy myśleć o przeszłości i obciążać ją starymi sprawami.

Miłe panie, tak się dzieje, jeśli stare sprawy, nie są załatwione, a myśli wyczyszczone.

Rzeczywistość jest taka, że bardzo często tego, kogo poznaliśmy, porównujemy do poprzednika.

Osobie nowo poznanej w miarę upływu czasu, stopniowo zaczynamy w mniejszej, lub większej części, przypisywać takie negatywne cechy, jakie miał poprzednik.

Często jest to: kłamstwo, złośliwość, niewierność, chamstwo i rożne inne przykre, cechy charakteru.

Tak, nie można. Nowa osoba. Nowe życie. Nowe myśli. Nowa droga życiowa.

Odreaguj i przebacz swoim wrogom

Ćwiczenie piąte

Odreaguj – przebacz swoim wrogom

Ćwiczenie, bardzo trudne. Siadamy w takiej pozycji, jak do medytacji. Włączamy muzykę medytacyjną,

Możemy się również położyć na plecach, nie krzyżując rąk ani nóg, ręce i nogi wzdłuż ciała, zamykamy oczy.

Mając zamknięte oczy, nie wizualizujemy przyrody, tylko swoich wrogów.

Zaczynamy od chwili obecnej i cofamy się, dokąd tylko pamięć nas poprowadzi.

Po kolei, przebaczamy wszystkim wrogom, tym, którzy skrzywdzili nas w związkach (co bardzo boli) i w miłości i tym,

co dali nam w kość w pracy i tym, co należą do rodziny i tym, co prześladowali nas w szkole i tym, co byli, nie dobrzy dla nas w dzieciństwie i tym, co odbili nam małżonka,

Wszystkim, wszystkim – wybaczamy!

Łzy, nam się będą cisnęły do oczu, zobaczycie, ile jest w nas złej energii. Przylepionej do naszej duszy w ciągu tych lat.

Przystępujemy do wybaczania!

Leżymy lub siedzimy w pozycji medytacyjnej.

Zamykamy oczy.

OD TERAZ -przypominamy sobie naszych wrogów – stopniowo, cofamy się wstecz.

Widzimy go dokładnie, właśnie w tym momencie, jak nas krzywdzi.

Patrzymy na niego chwilę, musimy się przyzwyczaić do sytuacji, poczekać, aż powrócą dawne, negatywne uczucia.

Staramy się nawiązać z nim kontakt, nie będzie nam łatwo, zarówno nas, jak i jego, będzie odpychać.

To jest, ten trudny moment. Trzeba się przemóc Zróbmy pierwszy krok i przywitajmy się z naszym wrogiem tak, jakby był koło nas, w świecie materialnym.

Podejmujemy z nim rozmowę, możemy powiedzieć; wybaczam Ci wszystkie krzywdy, jeśli ja Cię zraniłam, też proszę, wybacz mi Ty.

To zdanie, powtarzamy kilkakrotnie, aż dojdziecie do porozumienia. Macie się rozejść w zgodzie i uśmiechu.

Nie jest to łatwe. Musisz pokonać, opór wewnętrzny. Należy powtarzać to ćwiczenie – aż do skutku.

Będą łzy, żale, nawet brzydkie słowa. To nic. Musi wyjść zła energia, która blokuje nam, drogę do szczęścia.

Miłe dziewczyny, innej drogi do szczęścia, nie ma!

Musimy wyrzucić z siebie złą energię. Znając życie, wiem, że niektórzy na początku, nie potrafią tego ćwiczenia wykonać. Muszą próbować, próbować i aż do skutku…

Jeśli komuś się nie uda, proszę próbować i próbować – nie rezygnować. Rezygnując, rezygnuje się, z swojego szczęścia.

Nie ma nic gorszego, dla naszej psychiki, jak noszenie w sobie latami jadu, nienawiści.

Wszystkie złe energie (emocje), powstałe z bolesnych przeżyć, osłabiają nasz system immunologiczny.