<
Przejdź do treści

Dobry mąż to skarb

Wbrew wyobrażeniom młodej dziewczyny, nie jest łatwo znaleźć męża z którym szczęśliwie spędzimy życie, bez rozwodu

Witam Cię!

Już na wstępie, mogę Ci powiedzieć, że na wszystko w życiu, jest odpowiednia pora.

Najłatwiej, będzie Tobie znaleźć, odpowiedniego kandydata na męża, jeśli znasz go ze swojego środowiska!!!

Tak, najlepiej i najłatwiej z swojego środowiska, dlatego dałam, aż trzy wykrzykniki.

Możecie się znać, już w latach szkolnych, na studiach czy w pracy.

Wówczas, przebywając z kimś wspólnie, przez dłuższy czas, nieraz lata – jego życiorys i charakter, masz jak na dłoni.

Niestety, kiedy zmienisz swoje środowisko

i jesteś „nowa” – to uważaj. Bo, wszystko się może zdarzyć.

Miej oczy i uszy otwarte i zanim coś zrobisz, to najpierw – pomyśl.

Dużo czytaj bądź miła dla swoich znajomych, a wszystko dobrze się ułoży.

A w razie potrzeby, zawsze proś o pomoc swojego, Anioła Stróża.

Pamiętaj o tym, że są wyższe siły, a człowiek jest tylko marnym pyłkiem.

Podskakujemy, ale, jak przyjdzie decydująca chwila, to z reguły jesteśmy bezsilni i właśnie o tę SIŁĘ chodzi.

Przypatrzmy się prawdziwemu życiu

Tęsknisz za bliską osobą. Odpędzasz myśli. Szukasz jakiegoś, uniwersalnego zajęcia. Na próżno.

Znowu masz przed oczyma, to samo, czyli jego twarz, sylwetkę.

Słyszysz jego głos. Cóż z tego, że możesz oglądać go – nawet na co dzień, rozmawiając przez Skype.

Wiesz, to cudowne urządzenie, uratowało wiele ludzi, przed załamaniem, którzy żyją w rozłące.

Po rozmowie, która wprowadziła Cię, znowu w stan normalny, niestety po jakimś krótkim

czasie znów tęsknisz jak wariat, jeszcze z większą siłą.

Kto nie przeżył, nie uwierzy. Takie dramaty przeżywają młodzi ludzie, zresztą nie tylko

młodzi, którzy muszą wyjechać z kraju, za chlebem.

Albo postanowili zmienić, żonę czy męża.

Trzeba mieć, silną psychikę, żeby nie wpaść w jakieś nałogi.

Właśnie w takich sytuacjach, ludzie nie wytrzymują i ratują się nałogami.

Wpadają w różne skrajności. Dochodzą do głosu, ich słabe strony.

A jeszcze gorzej, jak w momencie załamania, dołka psychicznego – trafisz w ręce sekty.

Oj, uważaj, bo stamtąd, jest się naprawdę, trudno wydostać. Jeśli cudem, uda Ci się

wrócić do normalności, to Twoja psychika, będzie musiała być pod opieką, dobrego psychologa.

Cóż można powiedzieć? Trzymaj się ludzka istoto, nie załamuj się.

Śmiej się na siłę, żeby mózg wytwarzał endorfiny.

Odpędzaj, zniewalające myśli i szukaj tysięcy zajęć, żeby zmienić, swój tor myślenia.

Trzeba być stanowczym, i wytrzymać trudne momenty

Musisz stawić czoła, temu olbrzymowi, jakim jest tęsknota.

Tak, ta przeklęta tęsknota, rodem z piekła i to z tego najgorętszego, które pali nasze serce.

Uparty nieposłuszny umysł, ciągle wraca do przeszłości i narzuca natrętne pytanie: przecież

nie musi tak być, dlaczego tak jest?

Nie ma odpowiedzi, na to piekielne pytanie.

Chyba sam Belzebub, je stawia. Kochany umyśle, wymyśl coś. Poszukaj rozwiązania, dla tego,

trudnego zadania matematycznego, chociaż jego trudność sięga niebios.

Każdy młody człowiek, musi wejść na swoją, ścieżkę życiową.

Jego cel, który sobie wyznaczył, łagodzi wszystkie trudności, napotkane po drodze.

Tak, znamy to z autopsji. Wiemy też, że takie, nagłe przecięcie codziennych więzi z bliskimi, to straszny wyrok.

Hum, powiesz, że wszystko przemija, zmieniają się nasi znajomi, bliscy odchodzą na tamten

świat, zmienia się też, nasze myślenie, my sami, też się zmieniamy.

Nie podcinaj dziecku skrzydeł…

Tak, ale żeby to przepracować, trzeba zapłacić za zmiany, ogromnym cierpieniem.

Kiedy, siedząc w fotelu w cichym pokoju sami, poddamy się głębokiemu zamyśleniu, to

stwierdzimy, że nie można stanąć, na ścieżce życiowej, obranej przez młodego człowieka,

czy kogoś, kto chce zmienić swój los.

Stłumilibyśmy chęć, do uwicia swojego

gniazdka. Ta siła, która pcha go do tego, jest największa w młodych i średnich latach.

Przerwanie tej siły, powoduje podcięcie skrzydeł, zablokowanie samodzielnych decyzji.

Taki jest, porządek tego świata. My, też przeminiemy.

Mimo to, umysł wciąż pracuje, jest nieposłuszny, pali nas rozdarta rana, ogień trawi nasze serce.

Problem wyjazdów z naszego kraju, co zwie się Polska, jest i był, aktualny od lat.

Cóż, było nam dane urodzić się, właśnie tutaj.

Rozłąka w małżeństwie, to wielka próba dla związku

W kraju, dręczonym przez dziesiątki lat przez

okupantów, a był czas, że nie było nas nawet na mapie.

Dlatego, jeszcze daleko nam, do bogatych krajów na zachodzie.

Jednak, trzeba przyznać, że już bliżej niż dalej.

Młodzi ludzie, chcąc za tym wszystkim nadążyć, wyjeżdżają na zachód.

Pragną lepszego życia, dla siebie i swoich bliskich.

Większość z nich, ma plany powrotu w przyszłości, kiedy podreperują sytuacje

finansową. Znając życie, to różnie potem bywa. Część wróci, a część, nie wróci.

Założą rodziny, wtopią się w tamto środowisko i

będą już obywatelami tamtego kraju.

Szkoda, bo wyjeżdżają przede wszystkim ludzie, którzy są wykształceni, inteligentni, zna

Widzisz, każde szczęście zawiera, odrobinę goryczy i rozczarowania. Jest takie przysłowie, że

nie ma róży, bez kolców. Albo: kryształ też ma, jakąś rysę.

Można też powiedzieć, że: każde zjawisko, ma dwie strony, tą jasną i tą czarną.

Widzisz, chodzi o to, że każda kobieta Ty, Ja, pragnie znaleźć, na dalszą drogę, swojego życia – KOCHANEGO MĘŻA.

Dorastając, każda z nas jest przekonana, że znajdzie dobrego męża…

Już będąc dzieckiem, marzy się jej, żeby jej mąż, był właśnie tym kochanym, na którym będzie można się, zawsze oprzeć.

Znając życie, to sama wiesz, że w przyszłości różnie to wygląda.

Każda dziewczyna, inaczej podejdzie do układania, swojej przyszłości.

Jedne, zrobią to po mistrzowsku i będą czerpać szczęście z swojego związku, całymi garściami, a inne przeżyją koszmar i długie lata, nie będą mogły się pozbierać.

I jak rozwiązać ten węzeł gordyjski, żeby iść po tej właściwej ścieżce, uniknąć krzywdy,

upokorzeń i stracenia najpiękniejszych lat, swojego życia?

I oto jest pytanie!

Dlatego, poświęć trochę czasu, dla siebie. Tak, tylko dla siebie. Nie ważne w jakim jesteś wieku. Jakie masz wykształcenie i gdzie mieszkasz. I jaki, typ urody reprezentujesz.

Ten temat, dotyczy każdej z nas.

A jeśli myślisz, że jesteś ponad to, to się grubo

mylisz. Każda z nas w pewnym okresie, swojego życia, musi przerobić ten temat.

Uzbrój się w cierpliwość i przeczytaj tę książkę, najlepiej to kilka razy, żeby wszystko dokładnie

przemyśleć. Powierzchowne czytanie, nie ma sensu, szkoda czasu.

Przeanalizuj, wszystkie przykłady, które są autentyczne i wzięte, prosto z życia. Jestem

przekonana, że na pewno znajdziesz jakiś przykład, który będzie dotyczył właśnie Ciebie, Twojej miłości.

Panowie, też znajdą temat dla siebie, gdyż każda z podanych tutaj kobiet, może być w sytuacji, jego żony, prawda?

Przeanalizuj podane przykłady i porównaj zaradność życiową kobiet w układaniu sobie, życia osobistego.

Warto również zwrócić uwagę, na ich dalszą zaradność życiową, jeśli mają już rodziny.

Sama dobrze wiesz, jaką sztuką jest potrafić przez długie lata, utrzymać szczęśliwy związek małżeński i samemu, czerpać z niego szczęście!

Tak się składa, że znałam pewna kobietę, miała na imię Ola.

Jak każda, dobra żona i matka, była zapracowana od świtu do nocy.

Mijały lata, zaczęła się zastanawiać, że coś tu nie gra, bo zaczyna mieć, coraz mniej czasu dla siebie.

Nawet, jak jesteś już lata w związku, to zawsze pomyśl o sobie w jakim jesteś miejscu, czy wszystko gra

Przemyślała to i zmieniła taktykę.

Postanowiła, zmienić organizacje swoich obowiązków.

Była to jednak kobieta, na tyle inteligentna, że umiała ogarnąć, swoją misję. Na męża, nie mogła narzekać.

Mieli trzech synów. Mąż, był zawodowym wojskowym, solidny chłop, można było na nim polegać.

Jednak był tak, pochłonięty pracą, że cały dom polegał właśnie, na żonie, Oli.

Ola pracowała również zawodowo.

Z czasem, doszła do mistrzostwa w

organizowaniu, obowiązków domowych.

Każdy z chłopców, miał przydzielone swoje

obowiązki domowe.

W miarę, jak dorastali, mieli kolejno dyżury w kuchni.

Nauczyła ich, świetnie gotować, według książki kucharskiej.

Dom musiał być, wysprzątany i wojskowy porządek.

Wszystko, było tak zorganizowane, że chłopcy mieli czas na prace domowe, naukę, dodatkowe zainteresowania.

W kuchni wisiał grafik, co kto, ma zrobić w dany dzień.

Mijały lata, chłopcy dorośli, pokończyli studia. Byli naprawdę, przygotowani do życia.

Ich matka Ola, była wymagająca, dzięki temu, nie zostali nieudacznikami życiowymi.

Jaki wniosek?

Niej miej małpiej miłości do dzieci, tylko ucz ich obowiązków, żeby poradziły sobie w życiu

Jej miłość do dzieci, nie była małpią miłością. Uczyła ich obowiązków i mądrze, wprowadziła w życie.

Można powiedzieć, że w roli matki, sprawdziła się.

Jednak, los zafundował jej, niemiłą i przykrą niespodziankę.

Zmarł, jej mąż.

W wieku pięćdziesięciu dwóch lat, została wdową.

Chłopcy, poszli na swoje. Dwa lata, była sama. Ola zastanowiła się, nad swoją sytuacją. Nie chciała, wieść dalej życia, jak pustelnik.

Zaczęła szukać, towarzysza życia.

Jej poszukiwania, na początku miały różny

skutek. W końcu po trzech latach, znalazła człowieka, który był też wdowcem.

Zaczęli wspólne życie i żyje się im z sobą, bardzo dobrze.

Ola, to mądra i inteligentna kobieta, która umiała się odnaleźć w każdej sytuacji.

Podała rękę, swojemu szczęściu. Nie siedziała biernie i nie narzekała.

Nie czekała, na cud. Była i jest, piękną kobietą.

Zawsze dba o swój wygląd.

Jednak oprócz urody, ma wysoki iloraz inteligencji.

Jest zorganizowana i umie zadbać o interesy swoje i swoich bliskich.

Wniosek z tego, że w tym ogromnym trudzie naszego życia, nie można lekceważyć siebie.

Dla siebie, trzeba zarezerwować centralne miejsce przy stole, bo przecież to my, gramy pierwsze skrzypce…

Nam jest dane, przeżyć to życie. My mamy wybrać, tą najwłaściwszą drogę.

Szczęście ma różne oblicza. Przejawia się radością, naszego serca. Dochodzą do głosu, subtelne uczucia.

Nasza Dusza, wyraża wielką radość. Przenika nas uzdrawiająca energia.

Ze zdziwieniem stwierdzamy, że kiedy jesteśmy szczęśliwi, to znikają rożne nasze dolegliwości.

Tak cielesne, jak i duchowe.

Tworzy się niepowtarzalny, nasz mini świat.

Nie sposób wyrazić, to słowami. Nasze myśli, przynoszą fale radości i uniesienia.

Powstaje pytanie, jak mamy się zachować, żeby nasze szczęście, trwało jak najdłużej?

Boimy się myśleć o chwili, która może nam zabrać, to szczęście.

Długość trwania, naszego szczęścia, zależy od energii, które napływają z Wszechświata.

Jeśli nie będziesz dbać o swoje szczęście, to pominie Cię…

Nasze myśli, czyli nasza energia, powoduje przyciąganie odpowiednich fal energii

szczęścia oraz tych fal energii, które przecinają, nasz kanał przepływu energii szczęścia.

Chwil uniesienia i euforii, najdłużej zazna ten, kto umie pracować nad jakością swoich myśli.

Ma wypracowaną, siłę woli.  Właśnie ta siła powoduje, że wysyłamy takie, a nie inne fale

myślowe, które na zasadzie, jakiegoś magnetyzmu, ściągają z Wszechświata, podobne do nich energie.

Obserwując życie, na naszej kochanej Ziemi widzimy, że szczęście nie dla każdego, ma

jednakowe oblicze.

Ludzie szukają szczęścia, nie tylko w miłości.

Tematów, dziedzin, które przynoszą nam szczęście, jest bardzo wiele.

Powiedzmy, że ktoś świetnie spełnia się zawodowo. Właśnie w tym kierunku idzie, jak burza do przodu.

Cała jego energia, skupiona jest na tym celu i pracuje, na bardzo wysokich obrotach, żeby

osiągnąć sukces.

Ma, wśród swojego otoczenia, wielkie uznanie i szacunek. Jest dla nich autorytetem, liczą się z jego zdaniem.

On, poświęcił całe swoje życie, dla tego rodzaju szczęścia.

Mówią na niego (czy na nią) – pracoholik. Jednak, jest to szczęśliwy pracoholik.

Sam wybrał taką drogę i właśnie ona, przynosi mu szczęście.

Inny rodzaj szczęścia, odsunął od siebie na bok. Czy zrobił źle?

Czy wybrał, niewłaściwą drogę?

Ależ skąd!  Jemu, ta droga odpowiada i wybrał, właśnie tą.

Uznał, że to, co wykonuje, jest właśnie jego szczęściem.

Spójrzmy na ludzi, którzy pracując przez całe długie lata, nad osiągnięciem jakiegoś celu – w

końcu osiągnęli to, czego pragnęli.

Właśnie to, jest ich szczęściem.

Teraz od razu, nasuwa się pytanie. Skąd mieli tyle silnej woli, że w czasie dążenia, do

wyznaczonego celu, nie zmienili swojego zdania?

Hum, myślę, że głównym decydentem, jest nasza, wewnętrzna siła.

Rdzeń naszej woli.

To on doprowadza nas do celu i pozwala, osiągnąć sukces.

Do celu doprowadza nas, rdzeń naszej woli

Prawdą jest, że trzeba na to pracować, nieraz latami, ale warto. To jest, podsumowaniem nas.

Może na samym początku, przyjrzymy się szczęściu, którego każdy szuka. Czy młody,

czy stary, każdy podaje mu rękę i modli się, żeby trwało, jak najdłużej. Co to jest? Wiesz, to jest – czar zakochania.

Temat rzeka, nigdy nie wyczerpany.

Tysiące, miliony ludzi, przeżywa go, na swój

sposób. Jeszcze nikt, nie wymyślił jednej, uniwersalnej recepty, żeby osiągnąć ten rodzaj szczęścia.

Każdy człowiek przeżywa i realizuje, swój czar zakochania w niepowtarzalny sposób.

Ten sposób jest właściwy, tylko dla niego. Dla drugiej osoby, jest już niewykonalny.

Każdy z nas ma inną, indywidualną energię, inne przeznaczenie, inną taśmę życiową, do zrealizowania i przeżycia.

Dlatego też, każdy będzie autorem, innego czaru zakochania.

Jego odcień różowych okularów, będzie inny niż znajomych, itd.

Jak to wygląda, w codziennym życiu?

Na pewno, zdarzyło Ci się, kiedyś zauważyć, jak koleżanka czy kolega, zachwycał się kimś, na kogo Ty, nie zwróciłabyś nawet uwagi.

Prawda? Nawet zastanawiałaś się, co ona, czy on – w tym kimś widzi?

Nie mogłaś, tego zrozumieć, bo według Ciebie, ta osoba, nie zasługuje na takie uwielbienie – a jednak…

Cóż, racjonalnie wytłumaczyć się tego, nie da.

Nie jeden się przekonał, że jest to niesłychana

siła, oddziaływująca tak, by nas całkowicie obezwładnić i trzymać w swoich szponach, często długie lata.

Sama widzisz, jaką sztuką jest uchwycić ten moment, który jest akurat naszym szczęściem.

Jest to niepowtarzalna chwila, przeznaczona wyłącznie dla nas.

Następny czas, będzie odpowiedni, już dla kogo innego.

Jest, takie mądre powiedzenie: nie przegap swojego szczęścia.

Szczęście nie zawsze krąży koło Ciebie, jeśli go nie zatrzymasz, to sobie pójdzie…

Coś w tym jest. Ono nie pojawia się, na zawołanie.

Ty, masz swój czas, przegapisz, trudno. Możesz czekać latami, na podobną chwilę, ale już się nie pojawi.

Potem, możesz opowiadać wnukom, jak szczęście przeszło obok Ciebie, a Ty mu, nie

podałaś ręki.

Czasem, żałujemy miłego, przystojnego i

kochanego chłopaka lub ciekawej pracy, którą przez głupotę straciliśmy.

W takich wypadkach, warto posłuchać intuicji, głosu swojego serca. Jednak, żeby to było możliwe, należy posiąść, tę umiejętność.

Musimy być, spokojni i wyciszeni. Nasze myśli, nie mogą być rozbiegane, nie mogą targać nami nerwy.

Powiesz, to co należy zrobić? Wiedz o tym, że

przebywanie, jakiś czas w samotności, ciszy i skupieniu, uruchamia naszą intuicję.

Co, ja Ci mogę poradzić czy polecić?

Wycisz się, zastanów, niech Twoje wnętrze poukłada w Tobie energie

Zostań sama.

Idź, gdzieś w góry, nad wodę albo zostań sama w domu. Osobiście polecam wodę.

Na przykład jezioro, morze, jakiś większy zalew.

Usiądź spokojnie, patrz na wodę, słuchaj szumu fal.

Posiedź tak z godzinę, dwie. Zobaczysz, jak odpoczną Twoje nerwy.

Myśli się uspokoją. Fale mózgowe, będą pracować na mniejszych obrotach.

Energetycznie, wejdziesz w inny świat, świat spokoju, szczęścia, opanowania.

Właśnie w takim momencie, zadaj sobie te pytania, które Cię dręczą. Spokojnie, nie śpiesz

się. Może będziesz musiała, na odpowiedź chwilkę poczekać, to poczekaj, nie pali się.

Mądre przysłowie mówi, że: szybko, to się łapie, tylko pchły.

Zobaczysz, przyjdzie odpowiedź. Usłyszysz ją tam, głęboko w środku.

Nie ważne, czy Ci odpowiada na chwilę obecną, bo masz już inne plany, ale lepiej jej posłuchaj.

Tę odpowiedź, przysłały Ci Duchy Natury. Nasi przodkowie, też ich słuchali. Dlatego, kiedy był,

do rozwiązania ciężki temat, to wyjeżdżali w dzikie miejsca, żeby spędzić jakiś czas z przyrodą, Duchami Natury.

Wtedy też, pościli, nie obżerali się, gdyż wówczas nasza energia, szybciej nawiązuje

kontakt z innym wymiarem.

Pełny brzuch, to utrudnia.

Pościli przecież wszyscy mądrzy, tego świata. Chrystus, Mahomet, rożni mężowie stanu, władcy. Po co?

Po to, żeby osiągnąć jasność umysłu.

A, tego pokroju ludzie, musieli podejmować,

ważne decyzje i decydować o losach, milionów l

Przykład z życia.

Zobacz jak Henryk, przeciętny mężczyzna, potrafił osiągnąć swój cel

Henryk, był przeciętnym mężczyzną.

Nie grzeszył ani urodą, ani jakąś, błyskotliwą inteligencją.

Miał jednak w sobie coś, co go wyróżniało, spośród innych znajomych.

A mianowicie to, że kiedy dał słowo honoru w jakiejś sprawie, to można było być bardziej

pewnym jego realizacji niż gdyby było dane, na piśmie.

Pewnego razu, usiadł spokojnie w swoim pokoiku, kiedy wszyscy już spali i zaczął myśleć.

Założył sobie, pewien cel.

Nie było to, małe przedsięwzięcie.

Postanowił wybudować piękny, dom weselny.

Za co? Żona bardzo się zdziwiła. Na razie, to ledwo wiążemy koniec z końcem, powiedziała.

Mamy, dwoje małych dzieci, ciasne mieszkanko.

Cel jej męża, wyglądał trochę na żart.

Henryk postanowił, że niezależnie od tego, ile czasu, będzie musiał poświęcić – musi osiągnąć, swój cel.

Pracował uczciwie, nic nie robił wbrew prawu. Najbliższy przyjaciel, nazwał go niepoprawnym marzycielem i żałował.

Żona jego, była nauczycielką, też wielkich dochodów, nie miała.

Jednak byli dobrym, zgodnym małżeństwem.

Stworzyli trust mózgów i co dwie głowy, to nie

jedna. Każdy problem, nawet ten trudny, zawsze wspólnie rozwiązali.

Często, wieczorami myśleli nad tym, już wspólnym celem. Myśleli, myśleli….

Okazuje się, że nie tracili czasu.

Mieli już trochę oszczędności.

Wzięli kredyt, na miarę ich możliwości i zaczęło się.

Znajomi doradzili im, żeby wziąć dotacje z Unii Europejskiej.

Jeśli mocno w coś wierzysz, to realizacja celu przyjdzie sama

Inwestycja, ruszyła z miejsca.

To wszystko trwało, dziesięć lat.  Lata szybko minęły.

Podczas tych lat, budowali swój majątek rodzinny, dzięki obranemu celowi.

Na początku, wszystko wydawało się, jak bajka

mydlana. Za co? Skąd wziąć kasę? Czas, wszystko poukładał, rozwiązał węzły gordyjskie.

Myślę, że najważniejszym, paliwem napędowym w tej sytuacji, była zgoda i

zrozumienie, między małżonkami i wiara połączona ze spokojem ducha.

Tak, jak by wszystko, było już osiągnięte i gotowe.

Na drodze do głównego celu, zawsze jest dużo przeszkód

Ktoś powie, że dziesięć lat, to bardzo długo.

Owszem długo, ale zależy, jaki cel mamy do zrealizowania.

W tym wypadku, jest to bardzo duże przedsięwzięcie, jak na skromną rodzinę i okres dziesięciu lat – to normalny czas.

Pamiętajmy, że oboje, zaczynali od zera.

Czas szybko minął, dzieci urosły. Rodzice dali fundament pod konkretny, majątek rodzinny.

Stanął piękny, duży dom weselny, na wzór dawnych, dworków szlacheckich.

Henryk z żoną stwierdzili, że to wszystko przerosło ich, najśmielsze oczekiwania.

Posiadłość, była okazała i piękna.

Warto było wraz z żoną, szukać rożnych

rozwiązań i uparcie dążyć do celu. Owoc był niesamowity, godny podziwu.

Wszyscy znajomi, którzy w początkowej fazie, odradzali Henrykowi tego przedsięwzięcia, byli w szoku.

Od tej chwili, Henryk i jego rodzina, stali się bogatymi ludźmi.

Dom weselny był piękny, obszerny. Białe ściany, ciemna dachówka i ciemne okiennice.

Przy wejściu na wzór grecki podtrzymujące, białe kolumny.  Na końcu domu, po lewej i prawej stronie, dwa piękne tarasy.

Mała wieżyczka, przypominająca czasy świetności, naszych dworków szlacheckich.

Pan Henryk, był wdzięczny swojemu architektowi, za tak świetny, urzekający projekt.

Oczywiście, biznes będzie się kręcił

nieprzerwanie, gdyż w środku domu, jest też restauracja dla gości z zewnątrz.

Wokół domu, teren został zagospodarowany przez projektanta ogrodów. Bajkowa zieleń i

kwiaty. Nie zapomniano też o ławeczkach, dla gości.

Ktoś, kto przyszedł pierwszy raz, zaraz z wrażenia, zatrzymał się, bo oczarował go widok.

Wszystko, było dopracowane w najmniejszych szczegółach. Widać było, ogrom pracy i serca, włożonego w tę piękną posiadłość.

Po ciężkiej pracy, zaświeci słońce

Pieniądze zaczęły napływać, do Pana Henryka, że wszystkich stron.

Od tej chwili, on i jego rodzina stali się, bogatymi ludźmi.

Analizując, jego kolejne kroki do bogactwa, można zauważyć, że zaczynał od zera. Iskrą

napędową, była jedna, mała myśl, właśnie ta złota myśl.

Mógł, ją przecież zlekceważyć i przesunąć. Wtedy byłoby, po sprawie. Nie musiałby

pracować i myśleć przez dziesięć lat. Wszystko, byłoby po staremu. Byłaby też, stara bieda.

On jednak, nie zlekceważył tej myśli. Odczuł intuicyjnie, że jest to myśl twórcza, inaczej złota.

Właśnie, ta mała złota myśl, przyniosła mu spełnienie jego celu – bogactwo.

To było jego szczęście, tego bardzo pragnął.

Miej szacunek do „złotych myśli”, one zmieniają nasze życie

Nigdy, nie odrzucaj twórczych myśli.

Jednak są ludzie, wokół których krąży szczęście, ale oni uparcie go odpychają, boją się zmian.

Nie wyobrażają sobie, że można i należy wprowadzać zmiany, do swojego życia.

Żyją według starych, niewłaściwych schematów. Nie są kreatywni.

To jest powodem, ich trudnej drogi życiowej. Nie umieją wyjść, z zaklętego kręgu.

Niestety, bez zmian nie ma rozwoju, i to dotyczy, każdej dziedziny.

Są momenty w naszym życiu, że jakieś małe, podrzędne cele, blokują nam drogę, do

głównego celu i nie wychodzą, psują szyk.

Wówczas, trzeba zaprosić do intensywnej

pracy, nasz umysł. To on wysyła, nam złote myśli. On rozwiązuje trudne sprawy i usuwa,

kłody spod nóg. On, na zasadzie krzyżówki, podaje właściwe hasło.

Jednak, mądry umysł, kocha silną wolę. To jest, jego żona. Bez tej pary, nie da się zrobić nic konkretnego.

Może być genialny umysł, ale jak jest, słaba wola, to wszystko kończy się fiaskiem.

Oni razem, doprowadzają nas do celu. Po drodze, zapraszają jeszcze życzenie, pragnienie,

a na straży będzie stać wiara, motor naszej realizacji.

A wszystko, razem wzięte, jest pod opieką królowej mądrości, która nazywa się –

PODŚWIADOMOŚĆ.

I widzisz, podobnie jak u ludzi, jest trust

mózgów, który może zdziałać cuda, tak i tutaj w mikroświecie energii, każdego człowieka, jest

działanie zespołowe. Jedna energia, uzupełnia drugą.

Jeśli, zabraknie którejś z tych energii, to nie zdziałamy nic i nie dobrniemy, do celu.

Zatrzymamy się w pewnym momencie i zostanie nam, tylko rozczarowanie.

Spójrzmy, na otaczających nas ludzi. Każdy, kto miał wiarę, nadzieję, oczekiwanie i silną

wolę – to był w stanie spełnić, każde swoje marzenie, życzenie.

Osiągał swój cel.

Podam przykład z życia.

Nieraz jeden z małżonków, stworzy piekło rodzinne

Jest małżeństwo. Wiek dojrzały. Oboje po

pięćdziesiątce. On, wzięty fachowiec w swoim zakładzie pracy. Ona urzędniczka.

Kiedy spojrzymy, na ich wspólne lata życia, czyli trzydzieści pięć lat, to stwierdzimy, że było to piekło rodzinne.

On, ma jakieś dziwne, samolubne przekonanie, że pieniądze, które zarabia, (i to nie małe), należą tylko do niego.

Dom i dziecko, powinna utrzymywać, tylko żona.

On, przez te długie, lata pracy, nabił sobie konta.

Obecnie, bardzo dobrze, stoi finansowo. Żona, musiała mu zwrócić nawet za chleb. Jak miał życzenie, to kupił.

Żona, oczywiście przez te lata, nie odłożyła ani grosza, bo z czego, z tej marnej urzędniczej pensji?

Jednak, była na tyle głupia, że pozwoliła się tak traktować.

Okłamywał Ją, że kupią sobie domek. Niestety, to był tylko stek kłamstw, przez te wszystkie lata.

Nigdy, nie dał jej grosza.

Syna też tak wychował, że nie ma szacunku, do swojej matki.

W ich rodzinie, panuje chamstwo i patologia.

Właśnie on, pochodził z takiej rodziny, gdzie jego ojciec, traktował matkę, jak podczłowieka.

W domu była bieda i bród, bo nie chciał dać, swojej żonie, nawet na środki czystości.

Teraz, to samo robi on, z swoją żoną. Jego żona Alicja, nie jest osobą silną psychicznie.

Tyle lat, męczyła się i męczy dalej z nim. W końcu, dopadł ją rak piersi, jakoś cudem z tego wyszła.

Ta gorycz, zafundowana przez jej męża, musiała się gdzieś usadowić.

Pytana, dlaczego od niego nie odeszła, jeszcze w młodości odpowiada, że brakuje jej sił, nie miał

ją kto wesprzeć, a sama, była za słaba.

Skąpy mąż, rodzice trochę starodawni, inaczej mówiąc, piekło

Rodzice jej, byli zdania, że małżeństwo, jest nierozerwalne.

Całe życie, była dołowana przez swojego męża. Przez te wszystkie lata, wbijał jej do głowy, że

jest zerem, że sama nie da sobie rady, mimo, że ona utrzymywała dom, żywiła jego i dziecko, opierała, sprzątała.

On, złamał jej wolę, jej marzenia. Nie o takim mężu marzyła, będąc młodą dziewczyną.

Była i jest zaszczuta, jak zwierzę na polowaniu. Obecnie żyje, żeby żyć, nie uśmiecha się, nie cieszy ją życie.

Była za słaba, żeby podać rękę szczęściu i zacząć nowe życie.

Szczęście chodziło, koło niej w postaci głosu jej serca, snów, rad mądrych ludzi – ale nie podała mu ręki.

Była i jest, zastraszona, zgnieciona i zakompleksiona.

Własny mąż, zrobił jej przez trzydzieści pięć lat,

takie pranie mózgu, że sama z tego, nie wyjdzie. Potrzebna jest, specjalistyczna terapia.

Mąż wpoił jej, że kobieta, to coś niedoskonałego, podrzędnego.

Do sprzątania, gotowania i rozkładania nóg, dla jego przyjemności.

Ciężko jest potem, wyjść z czegoś takiego. Trwało to, długie lata.

Powinna zdecydować się na leczenie i zmienić swoje życie. Lepiej późno niż wcale.

Ciekawe, czy będzie Ją kiedykolwiek stać, żeby podjąć taką decyzje?

Jak myślisz? Życie przecież przemija i jeśli jest ciągle gorzkie, jak piołun, nie ma odreagowania

w postaci szczęśliwych chwil, to powoduje u nas różne choroby…….

Prawo zakazanego owocu

Jeśli, jako kobieta, widzisz, że podobasz się, jakiemuś mężczyźnie, a on, też podoba się Tobie,

to nigdy nie ofiaruj mu za pierwszym razem, wszystkich swoich wdzięków.

Możesz być najpiękniejsza, ale jak minie, pierwsza upojna noc, to fascynacja Twoją osobą,

zostanie zakończona.

Zostaniesz po prostu zaliczona jako jeszcze jedna, do jego „kolekcji.”

Taka jest natura męska i tego, nie zmienisz.

Nic nie dadzą, Twoje zabiegi o względy

mężczyzny, któremu za szybko, dałaś wszystko.

Będzie Cię traktować z góry, jak odskocznie, do

której zawsze, może wrócić, jeśli tylko przyjdzie mu, na to ochota.

W jego Podświadomości, nie będziesz zapisana jako osoba, przy której mógłby i

powinien, zatrzymać się dłużej.

Powiesz, dlaczego?

Dlatego, że złamałaś prawo, zakazanego owocu!

Powiesz, że jestem staroświecka, że teraz, jest

inaczej.

Bardzo się mylisz.

Mężczyźni Twoją nowoczesność, praktykują w stosunku do kobiet, wiesz jakich. A chyba, nie

chcesz być, jedną z nich?

Jest wiele panów, którzy nie nadają się do stałych związków

Co Ci da, zadawanie się z panami, którzy przeżywają momenty burzy hormonalnej i tyle, a nie są w stanie Cię uszanować i pokochać.

Nie jeden z nich, nie nadaje się do okazywania uczuć, mają różne dewiacje psychiczne.

Normalna dziewczyna, ta z zasadami, która nie robi z siebie, wiesz kogo, wcale nie jest staromodna.

Nic podobnego. Ona jest jak najbardziej, na czasie.

W przyszłości, na pewno nikogo, nie zarazi żadnym choróbskiem, będzie normalną kobietą,

która ma rodzinę i poukładane życie.

Tą nowoczesność, to lepiej dziel na pół…

Kiedy, zdecyduje się na urodzenie dzieci, to nie

będzie latać po ginekologach i uskuteczniać swoją płodność, bo wszystko zostało już,

zniszczone przez chemie i zabiegi.

A tu, zegar biologiczny bije, ostatnim dzwonkiem…

Ta pseudo nowoczesność, która jest pokazana w głupich filmach, nie wychodzi na dobre, młodym kobietom.

Nie mówię, żeby być zakonnicą, ale trzeba zachować kolejność   rzeczy.

I właśnie tą kolejność, gwarantuje PRAWO ZAKAZANEGO OWOCU.

Wszystko po kolei.

Kobiety robią podstawowy błąd – mało się cenią.

Większość kobiet, robi podstawowy błąd, nie ceni się

Za szybko, dają wszystko co mają.

Tracą w oczach mężczyzny, szacunek.

Oczywiście, inaczej na to spojrzą kobiety, które

nazywają to „pracą”.

Jednak nam, nie o to chodzi w tej książce.

Powiedz, kto będzie szanował kobietę, która sama się, nie szanuje?

Jaki przykład, będą miały dzieci?

Jakie społeczeństwo, wyrośnie z takich ludzi?

Od razu nasuwa się myśl, że Sodoma i Gomora.

Obowiązują, pewne zasady moralne, które z

pokolenia na pokolenie, były przekazywane, przez normalnych ludzi.

Jeszcze nikt, nie wymyślił nic mądrzejszego, od rodziny.

Normalni ludzie, zakładają rodziny. Owszem, wyjątki są wszędzie, ale nie można się na nich wzorować, bo to ciemna uliczka.

Jeśli będziesz nadużywać prawa zakazanego owocu, to będziesz sama, nikt nie będzie się chciał z Toba związać

Przykład z życia.

Kobieta, panna, ma trzydzieści sześć lat.

Dziesięcioletnie dziecko, wychowuje sama. Jest jej ciężko. Dziecko chciałoby mieć, na co dzień ojca.

Przyczyna?

Nadużywa prawa, zakazanego owocu.

W jaki sposób?

W taki, że bardzo chce mieć męża i gdy tylko

zapozna, jakiegoś mężczyznę, zaraz idzie z nim do łóżka.

Od razu mówi mu, że jej się bardzo podoba, że chciałaby, żeby z nią został.

Jednak taki mężczyzna, jakoś odwrotnie to odbiera.

Mimo, że jest wykształcona, nie brzydka, to mężczyźni od niej odchodzą.

Jak przypadkowo, zapytałam ją, czy przestrzega prawa zakazanego owocu, to ze zdziwieniem

odpowiedziała, że pierwszy raz, o czymś takim słyszy….

Z jakiego świata, ona pochodzi? To znaczy, że nie wyniosła, odpowiedniego wychowania z domu.

Kiedy, za jakiś czas, spotkałam ją, to niestety, dalej jest samotna, nie zastosowała prawa

zakazanego owocu i dalej przechodzi z rąk do rąk, jak rzecz.

Spójrz, jak to jest w życiu.

Ileż to jest zwykłych, przeciętnych, średnio

wykształconych kobiet, które mają wspaniałych, kochających mężów.

I jak zgłębi się ich temat, zaglądając w ich życiorysy, to stwierdzisz, że ich matki,

odpowiednio przekazały im wiedzę, dotyczącą życia w rodzinie.

To, nie spadło z nieba, były nauczone szacunku dla samej siebie, pewnych zasad, itd.

To zaprocentowało, to dało im szczęście i umiejętność, odnalezienia się w rodzinie.

Stara, magiczna sztuka mówi, że dążąc do celu w każdej dziedzinie, nie tylko w miłości, należy

zachować umiar, nie za wszelką cenę, żeby upadlać siebie.

Hum, co ja Ci jeszcze mogę poradzić, żeby Ci się wiodło w miłości?

Zawsze dbaj o swój wygląd, nie strasz

Cóż, weź pod uwagę, jeszcze swój wygląd. Zadbaj o kolorystykę, swoich ubrań.

Wygląd Twoich ubrań, zadba również o Twój zewnętrzny wizerunek.

Wygląd, to kształty, krój i kolor.

Zacznijmy może, od kolorów.

Narysuj koło, przedstawiające, paletę barw.

I tak, podziel koło na cztery ćwiartki. Kreska

pionowa i pozioma.

Na samej górze koła jest – ogień, po prawej

stronie linii poziomej, napisz – powietrze. Na samym dole linii pionowej, napisz – woda.

Po lewej stronie, poziomej linii, napisz ziemia. To tyle.

Do górnej, części koła w pierwszej ćwiartce, po prawej stronie, daj kolor: czerwony, żółty,

zielony. Ta ćwiartka, zawiera kolory żywe.

Druga ćwiartka koła, po prawej stronie, daj kolor

– kanarkowy, butelkowa zieleń, lila. Do pierwszej ćwiartki po lewej stronie, daj –

niebieski, pomarańczowy, różowy. Do dolnej ćwiartki kola, po lewej stronie, daj – biały, czarny.

Co dalej?

Osoby, które mają znaki ogniste, będą się

lubować w kolorach z górnej części koła. Te kolory są im przypisane,

Osoby z dolnej części koła, będą mieć przypisane kolory bardziej stonowane, przypisane dla znaku – woda.

Do czego, jest to nam potrzebne?

Dobrze jest, po zawarciu znajomości z

mężczyzną, dowiedzieć się, jakie miejsce zajmuje na kole, czyli z jakiego jest znaku.

Wtedy dowiemy się, jakie lubi kolory.

Ty natomiast, powinnaś ubrać się w kolory przeciwne.

W myśl zasady: przeciwności zawsze się przyciągają.

Należy pamiętać, że odpowiednio dobrane barwy, zwiększają moc naszego czaru.

A działa to, tak. Kolor, nie lubiany przez mężczyznę, spodoba mu się, jeśli będzie miała

go kobieta.

Już dawno zauważono, że przeciwieństwa się przyciągają

Zależność ta, zachodzi również w odwrotną stronę.

Tak to już jest, że przeciwieństwa się przyciągają.

O tym, należy pamiętać.

Przy doborze kolorów, należy brać pod uwagę, kolor swojej cery i włosów.

Na przykład, osoby o żółtej, ciemnej cerze, winny mieć ubranie w kolorach z górnej części koła.

Kolory te, mogą być również stonowane.

Karnacja różowa – kolory ciemne i czarny.

Karnacja żółtawa, unikać zieleni, bo będą wyglądać, jak śmierć, o dziesięć lat więcej.

Przemyśl wszystko, to są bardzo ważne szczegóły, których trzeba przestrzegać, jeśli chcesz ładnie wyglądać.

Teraz, zajmijmy się kształtami.

Musimy wiedzieć, co na siebie włożyć.

Ubrania, mają tworzyć harmonię z naszymi kształtami. Nasze figury są różne.

Nie każda kobieta, jest szczupła, wysoka, jak modelka.

Nie odchudzaj się do przesady, i nie rób z siebie wieszaka!

Trzeba zaznaczyć, że dość sporo mężczyzn, nie

lubi tak chudych kobiet, jak modelki. Jeden pan powiedział mi, że modelki kojarzą mu się z

szkieletowymi anorektyczkami.

To już kwestia gustu. Wracamy do tematu.

Niektóre kobiety, mają za duży biust, inne, wcale go nie mają. Trzeba się dobrze przypatrzeć, kto

to jest, kobieta czy mężczyzna?

Jeszcze inne, mają krzywe i krótkie nogi, lub

bardzo szerokie biodra.

Tych, o idealnych wymiarach, to można na palcach policzyć.

Szkopuł w tym, że przemysł odzieżowy, szyje odzież, przeważnie dla tych, co mają w miarę

idealne wymiary, a te nietypowe, traktowane są po macoszemu.

Cóż, łatwiej zrobić typową formę niż jakieś tam nietypowe.

Nie wiem, czy warto przytoczyć przysłowie, że: biednemu, zawsze wiatr w oczy.

I teraz tak. Kobieta zgrabna, nie otyła, winna wiedzieć, że jasne kolory, bardziej przyciągają

oko niż ciemne. Jasne kolory, są widoczne z daleka.

Bardzo pozytywnie działa, ładny róż, gdyż jest to typowo, kobiecy kolor.

Biel, jest kolorem neutralnym. Prezentuje się, bardzo ciekawie na sylwetce.

Niektórzy mówią, że biały kolor, stawia nas na wyższym szczeblu i koi, skołatane nerwy.

Odzież dopasuj, do swojej sylwetki

Cieszy oko.

Przyćmiewa swoją siłą, wszystkie inne kolory.

To samo, można powiedzieć o gustownie uszytych sukienkach czy garsonkach w kolorze

bladoniebieskim lub zielonym.

Szczególną rolę do spełnienia, mają kroje

wyszczuplające.

Kobieta, która chce poczuć się zauważona,

może włożyć sukienkę czy garsonkę w żywym kolorze i ufarbować włosy na rudo.

Wtedy, zaczniesz przyciągać mężczyzn z dolnej połowy koła.

Tych bardziej uległych.

Natomiast, jeśli włożysz ubrania w kolorze

pastelowym, zaczniesz przyciągać mężczyzn dominujących.

Stroje, które ułatwiają podryw to: jasna czerwień, róż, biel.

Kolor czarny, to tajemniczy kolor.

Powinny go nosić kobiety, z dużą nadwagą.

Niestety, nie można pominąć gustu mężczyzny, gdyż o niego zabiegasz…

Mężczyźni, którzy ubierają się na czarno, lubią

kobiety ubrane w pastelowe lub jasne kolory.

Jeśli interesuje Cię jakiś mężczyzna, zobacz,

jakiego koloru wybrał samochód.

Wtedy kolor swojej garsonki czy sukienki,

wybierz przeciwny.

Na pewno zareaguje, na Twoja jasną garsonkę,

którą ubierzesz, jeśli jeździ czarnym, lub w stonowanym kolorze samochodem.

Jeśli, będziesz nosić stroje w kolorze auta, tego mężczyzny, to czar, nie będzie działał.

Czary, to nic innego, jak przestrzeganie i korzystanie z praw natury.

Kto postępuje, niezgodnie z naturą, przegrywa.

Uważam, że każdy rozsądny człowiek, wie o tym.

Tak samo jest z figurą i kształtami kobiety.

Jej uwodzicielskie moce tkwią, właśnie w jej kształtach.

Zakrywanie kobiecych wdzięków, przez nieodpowiednie ubrania, źle zaprojektowane – prowadzi do

pozbawienia jej uwodzicielskiego czaru.

Kobieta, powinna podkreślać swoją kobiecość.

Milsze są różne, krągłe kształty niż wystające kości biodrowe i kanciaste, kościste nogi, lub

wystające kości na obojczyku czy kręgosłupie.

Kobiece nogi – należy je podkreślić i nosić,

trochę krótszą spódnicę.

Kiedy, nasze nogi mają jakiś defekt, to spódnica,

może być dłuższa, ale z rozcięciem tam, gdzie tego defektu, nie widać.

Oczywiście, nie może być rozcięcia w tym miejscu, gdzie będzie widać krzywiznę nóg, czy żylaki.

Ubiór powinien maskować, wady figury

Ładny but, na obcasie. Najładniej i najskuteczniej, prezentują się nasze nogi na

szpilkach. Inne buty, są na drugim miejscu.

Nasza noga w szpilkach, prezentuje się bardzo

efektownie w kształcie litery S.

Mężczyźni, bardzo zwracają uwagę, na ładne nogi.

Wiesz, ładne nogi zawsze robią swoje…

Liczą się też, efektowne rajstopy, pończochy. Jeszcze lepiej, kiedy nogi mają swój naturalny

kolor, czyli opalone.

Jeszcze jeden bardzo ważny szczegół – nasz biust.

Zawsze, należy go umiejętnie podkreślić.

Jeszcze nie słyszałam, żeby któremuś

mężczyźnie, podobała się kobieta płaska. Tak zwana, Tereska deska.

Mężczyzna, jest mężczyzną i szuka w nas kobiecości.

Jeśli makijaż, to bardzo dyskretny.

Miłe kobietki, nie słuchajcie wyrafinowanych, reklam telewizyjnych, które z normalnej kobiety,

robią stare pudernice i zapewniają zbyt, firmom kosmetycznym.

Obfity makijaż, czyli „przemalowany”, po prostu szpeci.

Warstwy pudru i szminki, niszczą cerę.

Jak w miłości tak i w ubiorze zachowuj umiar, a nie wyjdziesz na tym źle

Zarówno w miłości, ubiorze czy makijażu, należy

stosować uniwersalną metodę nauk szamańskich, czyli „pomiędzy”.

To jest coś, co znajduje się pośrodku.

Mam wielki szacunek, do rożnych przysłów, gdyż

w nich jest wyrażona, sprawdzona, mądrość życiowa.

Jesteś kobietą, i jak masz, jakieś tam wady figury, to staraj się je zamaskować.

Najprędzej zamaskujesz je w spódnicy, sukience.

W spodniach, już trudniej jest ukryć, za grube nogi, obfite pośladki, czy za szerokie biodra.

Miej to na uwadze. No, chyba, że jesteś nienagannej budowy, to wówczas w dżinsach, wygląda się bardzo seksownie. To już oceń sama, do jakiej kategorii się zaliczasz.

Dbaj o swoją garderobę…

Zadbaj o ładny biustonosz. Nie noś starego, rozciągniętego biustonosza. Ważną częścią,

kobiecej garderoby, są też, seksowne pończochy i ładny do nich pas. Wiesz, to powinnaś ubrać,

na jakiś seksowny wieczór.

Jak masz, nietypową figurę, to musisz uszyć

sobie, parę ciuszków na miarę. Kup sobie dobry dezodorant i zniewalające perfumy.

Niech, nie cuchnie od ciebie potem. Zadbaj również o włosy. Nie chodź siwa, jeśli jesteś w dojrzałym wieku.

Podsumowując, zadbaj o szczegóły, bo w szczegółach, diabeł siedzi.

Tak moja droga, przemyśl to. Sama uroda, też nie wszystko.

Stosuj zawsze „metodę środka”

Dobrze wiesz, że zwycięża ten, kto zaprosił umysł do pracy.

Niestety, ale wszystko wymaga przemyślenia i wybrania konkretnej opcji. W tym wypadku,

chodzi nam o Twoją naturalną urodę, upiększoną odpowiednim ubiorem.

Zauważ, że są kobiety, które naprawdę potrafią się gustownie ubrać.

Mają wrodzone wyczucie smaku.

Cóż, nie każda z nas to potrafi. W takim wypadku trzeba zasięgnąć porad