(fragment z książki – Magia i Miłość)
Życie małżeńskie, to wspólne życie
Ćwiczenie dziewiętnaste.
Wychodząc za mąż, bierzemy na siebie dużo obowiązków. Nie myśl, że będąc mężatką, będziesz na niekończących się wczasach.
Mylisz się również, że wszystkie obowiązki będzie brał na siebie mąż. Musisz dobrze główkować, żeby przez nieuwagę, nie dać się wpędzić w wieloletni kierat.
Jest to uzależnione między innymi, od tego, czy będziecie mieszkać sami, czy przy jego lub twojej rodzinie, w mieście, czy na wsi, czym się będziecie zajmować, ile będziecie mieć dzieci, jaki będzie status finansowy waszej rodziny, i tak dalej.
Z reguły w naszej kulturze, to właśnie kobieta bierze na siebie ciężar prowadzenia domu i wychowywania dzieci.
Może nie wszędzie, ale to są już domy luksusowe, gdzie na określoną godzinę, przychodzi pomoc domowa i zajmuje się wszystkim.
Takich domów, jest jednak niewiele. Wróćmy lepiej do tych domów, które stanowią większość.
Kobieta bierze na siebie ciężar prowadzenia domu i wychowywania dzieci. Panie, które nie pracują zawodowo, mają po same uszy pracy w domu.
Należą i tak do tych z wyższej półki, że mogą sobie pozwolić na to, żeby nie pracować. Muszą mieć bardzo dobrego, bogatego i starającego męża. Trzeba zająć się dziećmi, kuchnią, zakupami, sprzątaniem, mężem.
Tego ostatniego, nie można zaniedbywać, bo po chwili małżeństwo się rozpadnie.
Musisz pokonać ogrom obowiązków
No dobrze, tylko co mają powiedzieć panie, które mają dwoje, troje dzieci, a nieraz i więcej i muszą pracować, ponieważ mąż sam, nie jest w stanie utrzymać rodzinę.
Mało tego, często muszą się jeszcze dokształcać, bo w pracy tego wymagają.
Oczywiście mąż, też pracuje i w miarę możliwości nam pomaga, jednak jest przeciętnym człowiekiem, nie ma głowy do biznesu, czy jakiegoś specjalnego wykształcenia, żeby jego dochody były w stanie utrzymać całą rodzinę.
Stara się, jak może, jednak jest, jak jest. Mężczyzna z reguły, jest słabszy psychicznie od kobiety, wymaga wsparcia.
Jednak obowiązki trzeba dzielić równo, żadna ze stron nie jest przecież ze stali.
Obowiązki dziel po połowie, inaczej padniesz z zapracowania
Dlatego proponuje paniom, które są w związkach małżeńskich, lub partnerskich – dokładnie przeanalizować swój wkład pracy w funkcjonowanie małżeństwa, oraz męża, np.
- kto i ile łoży na utrzymanie domu w %
ja…
mąż…
- Kto zajmuje się wychowywaniem dzieci w %
ja…
mąż…
- Kto robi zakupy
ja…
mąż…
- Kto sprząta w domu (pierze, prasuje) w %
ja…
mąż …
5.Kto pomaga dzieciom w lekcjach w %
ja…
mąż…
6.Kto wnosi rożne propozycje biznesowe, żeby poprawić budżet rodzinny w %
ja…
mąż …
6.kto gotuje (piecze) w %
ja…
mąż…
7.Kto stwarza miłą atmosferę w
domu…
ja…
mąż…
8.Kto chodzi ciągłe nerwowy i zły w %
I tak, po kolei, jest tego trochę…
Ja…
mąż…
9. Kto przychodzi późno wieczorami, tłumacząc się sprawami służbowymi, a ktoś czeka z obiadem, czy z kolacją w %
ja…
mąż…
10.Kto chodzi późno spać, bo brakuje mu czasu w %
Ja…
mąż…
11. Kto lubi mieć czasem, gdzieś tam na boku, mały romansik?
W %
ja…
mąż…
12.Kto kogo zaniedbuje w łóżku?
Ja…
Mąż…
13.Kto, nie dotrzymuje słowa?
ja…
mąż…
W %
14.Czy mówi któreś z was o niezadowoleniu z tego związku?
Jeśli tak, to kto?
Kto podejmuje kluczowe decyzje życiowe?
W %
Przeanalizuj uczucia i obowiązki
Podsumuj swój wkład pracy w swój związek + – procentowo.
Zastanów się, kto u was gra pierwsze skrzypce. Kto jest fundamentem waszego związku?
Odpowiedz, co czujesz w sercu? Jesteś zakochana?
Jeśli jesteś, to cudownie, pielęgnuj waszą miłość, dbaj o wasz związek, bo nie ma nic piękniejszego, jak udane małżeństwo.
Jednak, jeśli nie, a wykonujesz wszystkie czynności, to coś tu nie gra.
Rusz głową. Bo marnujesz życie.
Jeszcze moja uwaga; jesteś mężatką, lub masz narzeczonego- jest wam razem dobrze, idziesz przez życie w miarę szczęśliwie, to nie słuchaj rożnych zgorzkniałych osób, którym się nie udało.
Osoby te, będą krytykować twoją drugą połowę, tylko dlatego, że albo Ci zazdroszczą, albo nigdy nie dorosną do tego, żeby z kimś być.
Nie każdy nadaje się do życia we dwoje. Słuchaj swojego serca i tym się kieruj. Nie pozwól nikomu wchodzić pod swoją kołdrę. To twoja tajemnica.
Cokolwiek może się stać za 5, 10, czy 20 lat – to się stanie.
A szczęśliwych lat, które przeżyliście razem, nikt ci nie zabierze.
Nasze babcie mówiły: lepiej kochać i żałować niż nie kochać i żałować.
Ćwiczenie dwudzieste
Twoje wymagania i tolerancja
Zastanów się, który mężczyzna by Ci odpowiadał.
Mężczyzna A
1.Zalety;
przystojny, dobrze tańczy, nie kobieciarz, umie koło Ciebie zaskoczyć, chętnie gotuje, nie wymaga prasowania koszul, wszystko koło siebie zrobi.
Wady:
żadna praca go, nie cieszy, pije dużo piwa i z reguły, nie ma kasy, bo mało zarabia, albo szuka pracy. Ty musisz dbać o budżet rodzinny. Ciągle go coś boli, a przechodzi, po wypiciu piwa.
Wybuchowy, nerwowy, brak jakiś konstruktywnych zainteresowań itp. Lubi chodzić po pubach.
Mężczyzna B
Zalety:
Średniej urody, zrównoważony, nie pije, pracowity, zawsze ma kasę, nie kobieciarz, dba o Ciebie, nie kłamie.
Wady;
wg ciebie mógłby być przystojniejszy, nie lubi tańczyć i knajp, skryty, lubi postawić na swoim.
Mężczyzna C
Zalety:
Przystojny, ma kasę, pracowity, dobrze tańczy, lubi knajpy, zrównoważony, miły, jest dobry dla Ciebie.
Wady:
Lubi kobiety, same za nim idą. Często pije, coś mocniejszego. Na dodatek, potrafi kłamać jak z nut.
Mężczyzna D
Zalety:
Bardzo przystojny, umie stworzyć raj damsko-męski, zapominasz przy nim o całym świecie.
Wady:
Lubi kobiety, alkohol, ma dwie lewe ręce. Nie ma kasy, liczy na Twoją.
I co powiesz? Którą z wad byłabyś w stanie tolerować?
A może żadnej? Właśnie. Takich mężczyzn jest na pęczki. Są kobiety, którym udaje się żyć z mężczyzną mającym niektóre z podanych wyżej wad.
Teraz dobrze pomyśl…
Powiedz mi teraz, co byś zrobiła jakby mężczyzna, był:
- nie ma kasy
- jest leniwy do pracy
- nieudacznik życiowy
- bez lub małe wykształcenie
- nie jest szczery, lubi kobiety,
- nie lubi dzieci
- chamski, nerwowy,
- lubi alkohol,
- dużo starszy.
Cóż, czasem ten leniwy i kobieciarz, może dać Ci najwięcej radości, ha, ha
Czy jakąś jedną z tych wad byłabyś w stanie tolerować, skoro byłby to mężczyzna bardzo, bardzo przystojny, mistrz w łóżku i miły dla Ciebie?
Czy wbiłam Ci klina do głowy, powiedz? Musisz pamiętać, że ideałów nie ma. Z reguły, trzeba na coś przymrużyć oko.
Jednak, jeśli przepracujesz dokładnie, wszystkie ćwiczenia podane w tej książce, to możesz i powinnaś, trafić na człowieka,
który nie będzie miał wymienionych powyżej wad, albo jeśli już, to w bardzo małym stopniu i od czasu do czasu.
Weź kartkę i stwórz swój obraz tolerancji.
Co byłabyś w stanie tolerować, a co nie. Daj jakąś dozę tolerancji, bo ideałów tych prawdziwych, jest naprawdę mało.
Weź pod uwagę również swoje słabości, na przykład, że jesteś bałaganiarą, nie lubisz gotować, mało zarabiasz, masz do wychowania dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa.
Dziewczyny, szukajmy, ale myślmy trzeźwo, nie bujajmy w obłokach, bo te co ciągle bujają w obłokach, to zostają same.
A teraz, podam charakterystykę niektórych panów, którzy żyją już lata w związkach, a ich żony już się do ich wad przyzwyczaiły.
Można żyć lata w związku, tolerując pewne wady…
- przystojny, bogaty, kobieciarz, ale bardzo dobry dla żony.
- Dużo pije, pracowity, grzeczny w obyciu, dobry dla żony,
- ma 3-ci związek, trochę trudny, ale dobry dla żony i w łóżku,
- bez kasy, bo zawsze mu się w pracy nie udaje, ale dobry dla żony, która zarabia kasę.
- Przystojny, młodszy, umie gotować, trochę wybuchowy, słabo zarabia, dobry dla żony,
- nie za dobry dla żony, bez kasy, popija, ale ma coś w sobie, że wszystkie kobiety na niego lecą.
- Wykształcony, kasa, egoista, dla żony średni, ale ta umie koło niego i żyje się jej beztrosko, nie pracuje,
- marzyciel, bajkopisarz, lubi wódeczkę, średnia kasa, dobry dla żony,
- trudny charakter, wybuchowy, ale wszystko zrobi, załatwi, kasa, żona dostosowała się i żyją bardzo dobrze.
Niestety, ideału nie ma…
Moje drogie panie, przypatrując się tym wszystkim związkom małżeńskim, to jednak plusy musiały zwyciężyć, skoro żony to wszystko, jakoś tolerują i nawet nie narzekają.
W małżeństwach tych, domy są prowadzone na odpowiednim poziomie, dzieci zadbane, kształcą się.
To jest właśnie sztuka dopasowania się, coś, za coś. Nie ma w życiu nic za darmo, Ty mi to, a Ja, Tobie to.
Tak wygląda życie w praktyce.
Nasza książka ma tytuł „Magia i Miłość” więc zastanów się, jeśli jesteś już w związku małżeńskim, czy dalej umiesz uwodzić swojego męża, czy już zapomniałaś?
Czy macie jeszcze porywy namiętności? Czy każdy śpi w swoim pokoju? Najgorsze co może być to tak zwane, ciche dni.
Nie wolno, bo będziecie się oddalać od siebie. Myślę, że jesteś jednak, mądrą kobietą i dbasz o uczucia w swoim związku.
Oceń się sama w skali 1 – 6, tak, postaw sobie ocenę.
Jeśli, sama dałaś sobie, niską ocenę, to staraj się ją poprawić w jak najszybszym czasie.
Jak przytrzymać przy sobie mężczyznę, który nam się podoba?
Ćwiczenie dwudzieste
To jest dopiero gorący temat. Powiedzmy, że jesteś szczęśliwa. Zapoznałaś w końcu mężczyznę swoich marzeń, ale na myśl, że mogłabyś go stracić, dostajesz gęsiej skórki.
W dodatku twój wybranek, wszystkim się podoba, a szczególnie Twoim koleżankom. Jedno jego słowo i ma Twoją, najlepszą koleżankę.
Tak, pamiętaj o tym, nie bądź naiwna. Nigdy nie zwierzaj się swoim koleżankom, bo otwierasz drzwi obcej osobie, do swojego osobistego szczęścia.
To, co powiesz koleżance o swoim mężczyźnie, potem będzie jej atutem do walki z Tobą, gdyby zabrała Ci twojego mężczyznę.
Reasumując – są cztery żelazne zasady.
Jeśli zastosujesz te 4 zasady, to jesteś mądrą kobietą
ZASADA NR 1
To, co jest między Tobą i Twoim mężczyzną, nikt nie powinien wiedzieć.
Nie opowiadaj, nie zwierzaj się w temacie: sprawy intymne albo relacje między wami.
Właśnie w tym miejscu, dziewczyny czy kobiety, popełniają wielki błąd. Nieświadomie, kręcą bicz, same na siebie.
ZASADA NR 2
Dostosuj się do niego.
Mężczyzna, to jest jednak samiec przez duże S, lubi prowadzić. Z reguły, mądry mężczyzna prowadzi dobrze.
Jest ok, Ty tylko uzupełniaj szczegóły tak, żebyś zawsze była w temacie i na bieżąco.
Chyba, że trafisz na nieudacznika, to daj sobie spokój, szkoda czasu, tak zawsze będzie nieudacznikiem.
Zresztą na pewno 'taki’, nie przejdzie przez sito, jakie stworzyły reguły gry, podane w Magia i Miłość.
Pamiętaj, Ty, masz być tą szyją, wokół której kręci się głowa. Jednak oficjalnie On, może rządzić.
Możecie też dojść do porozumienia, że każdy działa na swoim polu zawodowym, nikt nikomu nie wchodzi w drogę. Tak jest w małżeństwach, ludzi wysoko wykształconych.
Ale, właśnie, ale. Kiedy rodzina ma się gdzieś zaprezentować, to jak? Właśnie mąż i żona. Przyjrzyjcie się dokładnie drogie panie, takiemu porządkowi, jak: prezydent i żona. Dyrektor i jego piękna żona.
Ciężko jest zmienić, stare schematy albo może je, nie zmieniać? Osądźcie same. W końcu tej prezydentowej czy dyrektorowej – też nie żyje się źle.
Pamiętaj, że każda z zasad jest ważna w tej układance
A jakby to wyglądało, jakby była pani prezydent i jej mąż? Albo pani dyrektor i jej mąż?
Wydaje mi się, że też bardzo dobrze, tylko wtedy kobieta powinna nie zapominać, że ma męża i dopiero razem, tworzą stalowy mur.
Panowie, Ci na stanowiskach, wiedzą, że mądra żona, to skarb.
Jakby nie było, drogie panie, SZCZEŚCIE to: mężczyzna + kobieta lub kobieta + mężczyzna, nie ma miejsca dla singla.
Tylko nie zrozum mnie źle. Singiel też może mieć swoje pasje, zainteresowania i być bardzo z tym szczęśliwy.
Nie każdy człowiek, ma predyspozycje by być z kimś. Są rożne wyjątki. Nie będziemy zagłębiać się w te jednostkowe szczegóły.
Nas, czyli mnie i ciebie, interesuje związek między kobietą i mężczyzną. Dlatego ja i ty, możemy nawet nie rozumieć odmiennego myślenia szczęśliwego singla.
ZASADA NR 3
Niech się poczuje olbrzymem.
Nie wtrącaj się ciągle, do jego decyzji, daj mu wolną rękę, dowartościuj go.
Pochwal go, czy zasłużył na to, czy nie bardzo. Musisz go dowartościować. To wyzwala w nim ogromne pokłady, śpiącej energii.
Niech się poczuje olbrzymem. Skoro się stara, to zasłużył na to. Twoja jedna pochwała, zdziała więcej niż 100 kłótni czy wymówek.
Cóż, jak świat istnieje, to jest jedna z najważniejszych zasad w relacjach damsko-męskich
ZASADA NR 4
Dbaj o łóżko i jedzenie.
Starsze kobiety wiedzą, jakie to jest ważne. Drogie panie, niech wam nawet na myśl nie przyjdzie, żeby robić, jakieś głupie
gniewy i prowadzić, politykę osobnego spania. To jest, jeden z największych błędów.
Nie chodzi tutaj, akurat o sprawy seksu, ale wspólne łóżko, bardzo zbliża ludzi, uzupełnia ich energię utraconą w ciągu dnia.
Osobno – znaczy tyle, co oddalanie się od siebie. Stopniowo, powoli, zacznie się wypalać resztka pozostałej, dobrej energii. Staniecie się obcymi ludźmi.
Jedzenie, nasze wspólne posiłki. Jakież to ważne. Nawet niewinna herbatka, podana z uśmiechem, ileż dla nas znaczy, a co dopiero smaczny posiłek, ugotowany przez ukochaną osobę.
W tej czynności, możemy się wzajemnie uzupełniać. Często nasz wybranek, gotuje tak, że palce lizać. Jeśli sprawy przybrałyby taki obrót, to Twoje szczęście, a Ty za to, Go dowartościuj.
Trochę tolerancji, zawsze wskazane
Podsumowując nasze zasady, radziłabym wam drogie kobietki:
- dać wolną rękę naszemu mężczyźnie, ale być czujną,
- nie dzielić zapałki na cztery, bo każdy z nas, ma lepsze i gorsze dni,
- nie ujawniać nikomu, tajemnic swojego życia osobistego,
- dbać o wspólną sypialnię,
- staraj się zawsze, dowartościować swojego wybranka, a szczególnie w trudnych momentach, jego życia.
- Między innymi, po to, jest się we dwoje.
Staraj się stwarzać miłą i ciepłą atmosferę w domu, niech wasze dzieci zapamiętają ciepło rodzinne.
To tyle. Będzie dobrze, zobaczysz, na pewno jesteś mądrą kobietą. Jeśli przepracowałaś wszystkie ćwiczenia, podane w książce i nie utknęłaś w miejscu, to sobie poradzisz.
Uśmiechnij się i działaj, życie jest piękne dla mądrych i rozsądnych ludzi. Jeszcze dodałabym – dla ludzi dobrego serca.
Masz problem? Rozwiąż go za pomocą magii umysłu!
Ćwiczenie dwudzieste drugie
Powiedzmy, że w Twoim życiu, czy w waszym wspólnym, małżeńskim, pojawił się jakiś problem, który nie wiesz, jak rozwiązać.
Głowisz się i troisz i dalej leży twardy kamień, pod nogami.
Od czego zacząć? Usiądź spokojnie, zamknij oczy i na białym ekranie wyobraź sobie tablicę szkolną, taką zwyczajną, jak jest w klasie, niech jest kreda położona obok i gąbka.
W klasie, niech będzie pusto. Jesteś tylko Ty, sama. W lewym górnym rogu, napisz kredą na tablicy X. Powiedz sobie, czyli zaprogramuj w swoim wnętrzu, że jeśli zadasz jakieś pytanie, a odpowiedź będzie na tak to X, przesunie się na środek tablicy.
Jeśli odpowiedź, będzie na NIE, to X przesunie się na środek tablicy, ale w postaci dwóch, równoległych kreseczek.
Natomiast, jeśli odpowiedź będzie połowiczna, taka sobie, niejasna, to X przybierze postać: jedna kreseczka będzie pozioma, a druga pionowa.
To programowanie X, powtórz sobie w ciszy i spokoju z 10- 20 razy. Kiedy już to zrobisz, zadaj teraz gnębiące Cię pytanie, a oczy miej zamknięte.
Jeszcze powiem ci krok po kroku, jak masz dokładnie zaprogramować sobie to ćwiczenie. Twoja podświadomość musi to widzieć i słyszeć. To znaczy, że kiedy wyobrażasz sobie X ten na TAK, czy te kreseczki równoległe na środku tablicy na NIE, to wszystko powtarzaj na głos.
Popracuj z tablica umysłu wielokrotnie
Na przykład, wizualizuj obraz na ekranie Duszy przed sobą, przy zamkniętych oczach i powtarzaj na głos: kiedy X będzie na środku tablicy, to odpowiedź będzie na TAK, a kiedy na środku tablicy będę dwie równoległe kreski, to odpowiedź będzie na NIE.
Śledź ruchy X. Wyćwicz to dobrze. Zobaczysz, jakie to będzie, dla Ciebie pomocne. Na przykład, zapytasz, czy Twój mąż Cię kocha? Teraz śledź X.
Zobaczysz, dowiesz się wszystkiego, co będziesz chciała wiedzieć. Warto mieć wiedzę z różnych dziedzin, nie tylko tą specjalistyczną, zawodową.
Możesz jeszcze rozwiązać swój problem za pomocą swoich myśli, które wypełniają swój umysł.
Weź kartkę i zapisz po lewej stronie, wszystkie myśli, które są na TAK, kiedy zadasz jakieś pytanie w danym temacie i zapisz wszystkie myśli na NIE, które odpowiadają na dany temat.
I znowu używamy tablicy. Tej ze szkoły.
Po lewej stronie tablicy zapisz ważne myśli, które były odpowiedzią na dany temat, a po prawej stronie zapisz mniej ważne myśli.
Po napisaniu wszystkich myśli, wszystkich odpowiedzi na dany problem, odczytaj to na tablicy.
Zobaczysz, że bez problemu tablica pokaże ci, jakie jest rozwiązanie. Zdziwisz się jakie będzie trafne.
Podam ci jeszcze jedną metodę, która świetnie rozwiązuje wszystkie problemy, za pomocą magii naszego umysłu.
Magia umysłu. Przywołaj osobę, którą darzysz autorytetem.
Zaczynamy.
Zamknij oczy. Przywołaj przed siebie jakąś osobę, która jest dla ciebie autorytetem. Przede wszystkim jest to osoba mądra, zrównoważona, posiadająca autorytet w swoim otoczeniu.
Oczy masz zamknięte, siedzisz sobie wygodnie i postaw tą osobę przed sobą.
Przywitaj się z nią mentalnie i powiedz, że bardzo ją cenisz. Poproś, żeby pomogła ci rozwiązać dany problem.
Zadaj pytanie i słuchaj. Twoje wewnętrzne zmysły odbiorą odpowiedź, bardzo dokładnie. Usłyszysz głos, zobaczysz gesty, mimikę tej osoby i poczujesz emocje jakie wywoła odpowiedź tej soby.
I znowu moja uwaga. Zrób to kilka razy, kiedy nikt ci nie przeszkadza. Im dokładniej wykonasz to ćwiczenie, tym dokładniejsza będzie odpowiedz twojego doradcy mentalnego.
Przekonasz się, że będziesz niejednokrotnie wracać do swojego doradcy. Możesz go pytać, o co tylko zechcesz.
Nie tylko o tematy związane z sprawami osobistymi, nie. On odpowie ci na każde pytanie.
Osobą tą może być jakaś osoba publiczna, jakiś autorytet światowy, ale najlepiej ktoś, kogo dobrze znałeś, szanowałeś. Może to być osoba żyjąca lub nie żyjąca. Wiem to z własnego doświadczenia.
Miłość i warunki, czy bez warunków?
Ćwiczenie dwudzieste trzecie
Czy po przeczytaniu tej książki, umiesz podać definicję miłości?
Widzisz, im więcej będziesz się zastanawiać, tym trudniejsze, wyda Ci się, to pytanie. Dlaczego? Bo już widziałaś to i owo, przepracowałaś różne sytuacje.
Wiesz jednak na pewno, że musi być szczere, gorące uczucie, tylko czy ono wystarczy? Jak go pielęgnować?
Różne środowiska i grupy społeczne, zdefiniują słowo MIŁOŚĆ inaczej.
Fundamentalną rolę, odegrają tutaj, stare prawidła życiowe, realizowane przez lata. Właśnie te prawidła, pozwalały przetrwać miłości.
Bez nich, miłość trwa krótko i nie ma wody do picia, a tą wodą, są właśnie zasady, które powinna spełnić druga osoba.
Bez tych prawideł, zasad, miłość, to chwilowa przyjemność łóżkowa z której w większości wychodzi poszkodowany bardziej naiwny, czyli ten, kto nie zwracał uwagi, właśnie na zasady.
Nie zapominaj o starych prawidłach życiowych, które budują fundamenty pod miłość
Miłość, kojarzy się nam z czystym, szczerym uczuciem. Inaczej bije nam serce, gdyż intensywniej pracuje nasze serce, które jest miejscem miłości i jeszcze raz miłości.
Nie widzimy, żadnych wad u naszego wybranka. Nie dbamy o to, co nie wypada, nie słuchamy rad, życzliwych nam ludzi.
Wszystko wydaje nam się, takie miękkie w dotyku, uległe, bez kolców. Jest znane powiedzenie, że: zakochani, widzą wszystko przez różowe okulary.
Różowy, wydaje nam się również nasz kandydat, który nadużywa alkoholu i jest kobieciarzem.
Jednak, właśnie, jednak, żeby nasze szczęście trwało dłużej, żebyśmy nie zostały skrzywdzone, trzeba ściągnąć, te różowe okulary. Temat, wypośrodkować i zgodnie z prawem fizyki, znaleźć wypadkową.
Coś, co ma trwać dłużej, musi mieć mocne fundamenty, inaczej w najmniej oczekiwanym momencie, podczas zawieruchy życiowej, nasz budynek, zwany „małżeństwo”, zawali się.
Myśl, nie dopuść do tego, żeby znaleźć się w krytycznej sytuacji
Możemy znaleźć się, bez żadnych środków do życia i samotni, jak palec. Na dodatek mamy dwoje lub troje dzieci. I co?
Ano to, że nie możemy dopuścić, do takiej sytuacji. Starsi, mądrzy ludzie mówią, że: trzeba myśleć głową, a nie seksem. Wszystko jest wtedy dobrze, gdy góra i dół – tworzą ze sobą harmonijną całość.
Trzeba sobie też powiedzieć, że jak sama głowa pracuje, a dolne czakramy nie współgrają, dana osoba nie odpowiada nam seksualnie, to nic z tego.
Jeśli seksualność nam odpowiada, ale głowa pracuje bardzo opornie, to również nic z tego. Niestety, tak jest.
Dlatego głowa i dół, muszą tworzyć zgodną całość. Wówczas, możemy góry przewracać.
W razie krachu, to zwycięża jednak głowa. Dół, nie umie myśleć, zaprowadzi nas w ciemny zaułek. Więc, jak w końcu zinterpretujemy słowo MIŁOŚĆ?
Spróbujmy. Miłość, to jest wspaniałe, wręcz boskie uczucie, jednak, jeśli mamy zamiar się związać z drugą osobą, to musi ona spełniać
określone warunki. Nie możemy tylko my, ciągle dawać, od siebie wszystko, ale druga strona również. Musi być równowaga.
Jednak, żeby określić, jakie warunki mamy do postawienia, trzeba zaprosić kochany rozum. Teraz w zależności, jaki jest nasz iloraz inteligencji, to każdy, będzie miał inne warunki.
Oprawą, w której jest kula gorącego uczucia – będą warunki do spełnienia. Miłość, bez spełnionych warunków, trwa krótko.
Spełnione warunki, plus gorące uczucie, to znaczy wielka, trwała miłość
Podobnie, jak równanie matematyczne. Pamiętasz? Lewa strona, równa się prawej. Wtedy zadanie jest zrobione dobrze i nie ma, ‘to tamto’, jak mówi nasz znany aktor, którego bardzo lubię.
Tak to wszystko wygląda, kochane dziewczyny, kiedy rozbierzemy temat na czynniki pierwsze.