W udanym związku mimo, że minęły gorące uczucia, to pozostaje silne przyzwyczajenie
Widzisz, jak wszystko na tym świecie, miłość też przemija.
Zmieniamy się my, nasze upodobania, warunki życiowe, środowisko w jakim żyjemy i to
wszystko, wpływa na to, że zmieniają się też nasze uczucia, do danej osoby.
Mamy już, długoletnie spojrzenie, na życie z tą osobą, widzieliśmy jej zachowanie w różnych
sytuacjach, dlatego stawiamy jej, już inną ocenę niż w początkowej fazie znajomości, kiedy był szczyt naszego zachwytu.
Jednak, jakakolwiek ona teraz jest, to przecież był czas, kiedy przeżyliśmy z nią najpiękniejszemomenty w swoim życiu.
Faktem jest, że w tamtym momencie, zarówno ona, jak i my – byliśmy inni.
Teraz każdy, idzie w swoją stronę.
Trzeba to uszanować i nie robić sobie, różnych przykrości. Jeśli stoimy wyżej finansowo, to w
miarę możliwości – pomóżmy jej.
Na przykład kobiecie, będzie ciężej, jeśli przez
całe życie, wychowywała dzieci. Stoi, niżej zawodowo niż jej mąż.
Chociaż obserwując pary, które się rozwiodły, to często mężczyźni, są też w nieciekawych sytuacjach i lądują jako bezdomni.
Tak czy inaczej, nie wiem, chyba nie wypada być, znowu takim okrutnym i na pamięć dawnych wspaniałych chwil, wesprzyjmy ich tak, jak nas, na to stać.
Dobre uczynki wracają. A jakie jest Twoje zdanie?
Nie musisz się ze mną zgadzać.
Bo każda z nas, przeżyła, co innego.
Jednak, dając uczynki tej osoby na wagę, i po lewej stronie złe, a po prawej, dobre – to możemy wystawić ocenę.
Taką, na jaką sobie zasłużyła, przez całe, nasze wspólne życie.
Czy jest ideał?
Właśnie, czy jest ideał kobiety, mężczyzny? Tylko, co to znaczy ideał?
Każdy z nas ma przecież inny, niepowtarzalny ideał.
Jednej kobiecie, podoba się mężczyzna wysoki, przystojny brunet, energiczny, męski macho, a innej nie.
Inna, będzie się zachwycać romantycznym blondynem, może być nawet leniwy i średnio inteligentny.
Tak samo jest u mężczyzn.
Pamiętam, mojemu znajomemu, podobały się
tylko blondynki, szczupłe i wysokie.
Natomiast jego koledze, tylko brunetki, średniej budowy, nie chude, miał wstręt do szczupłych kobiet.
Było jednak, jedno wymaganie, które łączyło tych, dwóch panów.
Każdy z nich, preferował kobiety średnio inteligentne, tych bardzo wykształconych, po prostu się bali, woleli sami zabłysnąć.
Każdy człowiek ma innego, swojego ideała.
Na przykład, moja znajoma z kolei, która jest wykształconą i przedsiębiorczą kobietą, lubi
słabych mężczyzn, takich, którymi ona, może pokierować i bardzo dużą wagę przywiązuje, do wyglądu.
Taki wybranek, nie odpowiadałby słabej kobiecie, szukającej oparcia.
Reasumując – słowo ideał, to bardzo szerokie pojęcie, ile ludzi na świecie, to tyle ideałów.
A jaki jest Twój ideał?
Diabeł tkwi w szczegółach
Może brutalne przysłowie, ale bardzo prawdziwe, sensowne.
Rozmawiając z kimś nowo poznanym,
słuchaj z uwagą i analizuj każde słowo.
W potoku wypowiedzianych słów, często trafia się jedno, to niechciane, które nie powinno być wypowiedziane.
Właśnie to słowo, wysłała nasza Podświadomość.
Podobnie jest z reakcją na kłamstwo. Jeśli, zapytamy kogoś o tą prawdziwą prawdę, a ten
ktoś nas okłamie, to jego twarz zrobi się czerwona.
Jest to reakcja naszej podświadomości, która reaguje na kłamstwo. Ona mówi prawdę, więc do naszych naczyń napływa krew jako reakcja na wypowiedziane przez nas kłamstwo.
Podam przykład z życia.
Pewna pani, powiedzmy X, poznała nowego pana.
Ten, coś tam jej opowiadał, opowiadał, nie wiadomo, ile procent z jego opowieści, było prawdziwe.
Twierdził, że jest człowiekiem wolnym. Ona słuchała, słuchała, ale podczas rozmowy
wymknęło mu się takie jedno, niewinne zdanie: my mieszkamy i wymienił miasto.
Ona zadała mu, szybko, jedno pytanie: wy z żoną?
On, nie zastanawiając się, odpowiedział – tak. I wpadka. Po co, głupi człowieku udajesz wolnego, jak nim nie jesteś?
Współczucia dla biednej żony, ale wszystko jest do czasu.
Dlatego radzę cierpliwie wysłuchać tych pierwszych opowieści, bo warto.
Koniec miłości w „Andrzejki
Różne barwy miewa, nieszczera miłość. Znałam pewnego mężczyznę, który bardzo żonglował kobietami.
Miał tyle różnych spotkań, znajomości, że głowa boli.
Miał taką zasadę, iż utrzymywał znajomość przez rok, aż do „Andrzejek”. Po Andrzejkach kończył i szukał znowu nowej znajomości, a między czasie, wykorzystywał ofiarę finansowo.
Dla kobiet biedniejszych, a młodych, ubierał się pięknie, bogato, a dla bogatych, ale starszych od siebie, które miały pieniądze i mogły go sponsorować – bardzo biednie.
I tak mu życie leciało. Jednak, wynikła taka oto
historia z tego. Poznał pewną kobietę, starszą od siebie o 6 lat.
Ona bardzo się zaangażowała, bo był wyjątkowo przystojnym, urodziwym, draniem.
Ciągle przy niej narzekał, że: nie ma pracy, pieniędzy, nie ma gdzie mieszkać i tak w kółko.
Przez cały rok, kobieta mu pomagała finansowo.
Zaczął się kończyć rok znajomości, przyszły Andrzejki.
On nawet nie zaprosił ją na kawę, nie kupił kwiatka, nie mówiąc już o jakichś tańcach andrzejkowych.
I oznajmił, koniec znajomości. I sama widzisz, nieraz jest nam bardzo przykro, kiedy się zawiedziemy na bliskiej osobie.
Kobieta bardzo to przeżyła, zrozumiała, że się już znudziła i nastąpił czas, żeby skosztować smaku, gorzkiej miłości.