Dlaczego dla obcych jesteśmy milsi niż dla własnych bliskich?
Obcym przytrzymujemy drzwi, przepraszamy ich i pilnujemy tonu głosu. Tymczasem wobec partnera, rodziców czy dzieci znacznie łatwiej tracimy cierpliwość. Dlaczego najlepszą wersję siebie tak często pokazujemy światu, a przy najbliższych przestajemy się pilnować?


