( fragment z książki Magia i Miłość)
Dążenie do harmonii po kłótni. Co radzi Tantra?
Ćwiczenie dwudzieste czwarte.
Co robić? Jesteśmy skłóceni z mężem, partnerem czy narzeczonym. Czarne chmury zawisły, nad naszym związkiem.
Chcemy go naprawić, ale nie wiemy jak. Dobrze będzie, jeśli zastosujemy technikę TANTRY.
Co to jest TANTRA?
TANTRA jest to starożytna SZTUKA, ŚWIADOMEGO KOCHANIA.
Starożytni byli mistrzami w rozwiązywaniu trudnych problemów, między skłóconymi parami.
My chcemy nauczyć się, jak odbudować harmonię i wrócić do stanu, przed problemem.
Od czego zacząć?
Powiedzmy, że w tej chwili Ty i mąż, partner lub narzeczony, siedzicie nadąsani i macie siebie dość.
Zaczynamy!
Pierwszy krok do zgody
PIERWSZY KROK
Będąc w związku stanowicie duet. Zawsze tak jest, że jeden z was, jest osobą racjonalną, logiczną.
Druga osoba, jest emocjonalną, która raz, że nie chce, a dwa, nie może być w danej chwili przekonana, przez swojego, logicznego partnera. Dlaczego? Akurat w tej chwili, steruje nią umysł emocjonalny.
Co ona chce? Pragnie harmonii, chce być przytulona, pragnie czułości. Jednak oboje, są na siebie nadąsani. Co trzeba zrobić?
Cóż, pierwszy krok, powinna zrobić, właśnie osoba racjonalnie myśląca.
Podać tej drugiej, swojej połówce, jakieś w miarę ugodowe argumenty i przełamać, tą ścianę między nimi.
Niech wypowie na głos, miło, spokojnie, jakieś zdanie ugodowe. Na pewno to będzie milowy krok w kierunku pojednania.
Zdecydowanie, barierę, ścianę, musi przełamać osoba racjonalna.
Musi zwrócić się do zadąsanej, emocjonalnej osoby z taką propozycją, która ją usatysfakcjonuje.
Sytuacje konfliktowe między dwiema osobami, określa się, że:
NIE SĄ NA JEDNEJ FALI.
Osoba racjonalna musi warzyć słowa, użyć dyplomacji, bo nieodpowiednia rozmowa, może jeszcze wszystko popsuć.
Jeśli już zrobiła w miarę bezkonfliktowy wstęp, trzeba jeszcze pomyśleć o ZRÓWNOWAŻENIU ENERGII.
Pierwszy krok, to tak, jak otwarcie zaciętych drzwi do pokoju, ale w środku, trzeba jeszcze posprzątać, to zrobi drugi krok.
Drugi krok do zgody
DRUGI KROK
Według TANTRY, jest taka technika, jak MEDYTACJA ZASILAJĄCA.
Medytacja zasilająca, czyli fizyczna forma komunikacji.
- Para przyjmuje’ pozycje łyżek’, kładzie się na lewym boku, zgodnie z zasadami tantry, przepływu energii.
- Partner zewnętrzny, obejmuje ramionami partnera wewnętrznego. Od tego, kto będzie w środku, zależy wielkość przeżywanego stresu. Bardzo zestresowany i zmęczony partner, idzie do środka.
Medytacja zasilająca, równoważy i synchronizuje ich częstotliwości, aż zaczyna wibrować wspólną częstotliwością.
Ciała muszą być, mocno przytulone, tył zetknięty z przodem.
Ta pozycja, powoduje dostrojenie. Oczy zamknięte. Uwaga skupiona na oddechu, przepływającym przez nozdrza.
Wdech – zatrzymanie. Wydech – zatrzymanie. Taki oddech i przytulenie do siebie, powinno trwać 15 minut.
Na koniec, należy spojrzeć sobie głęboko w oczy.
Kłótnia wynika zwykle z faktu, że jeden z partnerów komunikuje racjonalnie, logicznie, a drugi emocjonalnie.
Trzeci krok do zgody
TRZECI KROK
Na koniec po zharmonizowaniu swoich wibracji, porozumcie się:
MOWĄ NIEOSKARŻAJACĄ
Czyli, wybaczamy sobie. Ja zrobiłam to źle, Ty to, oceńmy się sprawiedliwie, koniec, kropka i zgoda!
Wszystko wraca do normy.
Czy, trzystopniowa metoda naprawy dysharmonii jest zawsze skuteczna?
Otóż nie. Miłość, która umarła, między dwiema osobami – trudno odzyskać z powrotem. Trzeba się z tym pogodzić.
Nasze ćwiczenie jest aktualne tylko w stosunku do partnerów, którzy się kochają, pragną być razem.
Zastanawiałam się, czy zgłębić temat seksu?
Wolę jednak, nie przekraczać pewnej granicy i zgodnie z starą zasadą: ZASTOSOWAĆ METODĘ ŚRODKA.
Jest to uniwersalna metoda, która nie przekracza granicy, co jest świętą zasadą w każdej dziedzinie, a równie dobrze rozwiązuje problem.
Lepiej, niech w tym temacie wypowiedzą się różni specjaliści, a reszty dokona NATURA- najlepszy znawca naszego szczęścia.
Jak już podkreśliłam, jestem zdania, że nie wolno przekraczać pewnej granicy. Nie zaglądam nikomu pod kołdrę.
Jednak, jeśli wykonasz wszystkie ćwiczenia poprawnie, stwarzając odpowiedni fundament, to przeżycia sam na sam, będą niepowtarzalne.
Moja Droga, kiedy dwoje ludzi, nie czuje między sobą iskry, to nie pomoże 10 seksuologów i wszystkie praktyki tantry.
W naszym przypadku, miłe panie, przepracowałyśmy dwadzieścia dwa ćwiczenia, dokonałyśmy właściwego wyboru.
Więc, musicie dbać i zasilać swoją energią, piękne, mocne uczucie w swoim związku o które tak walczyłyście. Pomyślności, miłe panie.
Pamiętaj o ćwiczeniach duchowych z twoim umysłem, bo to one dadzą ci stabilny grunt, pewność siebie i spokój wewnętrzny.
Siły tkwiące w kobietach i mężczyznach
Ćwiczenie dwudzieste piąte
charakter – to kamień
emocje – kręta rzeka
Jest takie powiedzenie: bo jestem taka i taka już będę, albo: taki mam charakter, lub tak postanowiłam, bo tak uważam.
Obserwując życie, każdy z nas jest inny. Każdy otrzymał inną kombinacje genów, wychowywał się w innym środowisku, ma inne tchnienie ducha. Coś, co składa się na nas, jest niepowtarzalne.
Tak samo, jak nigdy nie wejdzie się, do tej samej wody.
Nieraz słyszę naiwne kobiety, które mówią do znajomych i co najgorsze, są o tym przekonane – ja go zmienię, jak tylko będziemy razem.
Strach tego słuchać. To są okropne bzdury. Taki związek, już od początku jest skazany na niepowodzenie.
Ona go zmieni, ha, ha. Tak go zmieni, że straci przy nim zdrowie. W domu będzie piekło. Nie mówiąc już o biednych dzieciach.
Jeśli mężczyzna ma;
- dużo egoizmu,
- autorytatywny stosunek do członków rodziny,
- jest chamski,
- nieobowiązkowy,
- ma skłonności do coraz to innych kobiet,
- nadużywa alkoholu,
- uchyla się od pracy,
- jest nieudacznikiem życiowym, czego się chwyci, to mu nie wychodzi,
- nie kocha dzieci,
- jest zimny w stosunku do żony, ale bardzo miły dla koleżanek,
- pracoholik- egoista dom dla niego to coś, gdzie się śpi i je – bez uczuć,
- uprawia jakieś hazardy, gdzie traci zarobione pieniądze, a rodzinie zostały tylko jego długi i są jeszcze inne minusy, to jest tylko stratą czasu, liczyć na zmianę jego charakteru.
Nie bądź naiwna i nie licz na nagłą zmianę charakteru u mężczyzny, gdyż tak się nie stanie
Po prostu ma taką, a nie inną konstrukcję, swojej osobowości, odziedziczoną po swoich przodkach, resztę dodało środowisko i tak już będzie.
Po to jest okres znajomości, narzeczeństwa, żeby wyszły na światło dzienne, wszystkie jego przypadłości.
Musisz dobrze się zastanowić, czy w przyszłości starczy Ci sił, na tolerowanie tych wad.
Natomiast naiwnością jest, być przekonaną, że jak się z nim zwiążesz, to będziesz w stanie go zmienić.
Jest to najgłupsze rozumowanie, jakie tylko może być. Owszem, może się trochę zmienić pod wpływem początkowej fazy oczarowania.
Uczucie wtedy, nabiera tempa i idzie w górę, dlatego chwilowo może ci ulec. Jednak, nigdy ci się nie uda, odciągnąć go na zawsze, od tych przypadłości.
- Możesz liczyć tylko na cud, który zdarza się jeden raz na milion, albo wcale.
- Wcześniej, czy później on do tego wróci, bo ’ WILKA ZAWSZE CIĄGNIE DO LASU’.
- Szkoda Twoich młodych lat, nadziei, nerwów i przepłakanych nocy. Znam życie i osobiście nie wierzę w nagłą poprawę kobieciarza czy alkoholika.
- Ten pierwszy, zawsze będzie marzył o „świeżej kobiecie”, a na widok nowej koleżanki, krew mu nabiegnie do głowy.
- Zadziałają błyskawicznie jego hormony i feromony, poczuje się młodszy o 29 lat. To jest silniejsze od niego, mimo, że zaczyna łysieć, a w domu ma trójkę dzieci i zaharowaną żonę.
Alkoholik, też chwilowo może się wstrzymać. Zawsze jednak, będzie szukał okazji, aż w końcu ją znajdzie i wypije.
Pamiętaj alkoholik, pozostanie alkoholikiem
Zresztą, alkoholik ma zmiany w mózgu i to już jest sprawa przesądzona, tym bardziej, jak jeszcze odziedziczył alkoholizm po ojcu, lub matce czy dziatkach.
Temat zmiany w tych przypadkach, jest ewidentnie skazany na niepowodzenie.
Taka kobieta, będąc z alkoholikiem, niszczy swoje młode lata i psychikę swoich dzieci.
Trzeba jeszcze, prosić Boga, żeby któreś z dzieci nie podało się na ojca. To już tragedia.
Tak samo ci wszyscy inni: hazardziści, chamy, różne nieroby, nieudacznicy życiowi i inni. To nie są kandydaci na męża.
Wiązać się z takim człowiekiem, skazujesz siebie i dzieci na patologie.
CHARAKTER – KAMIEŃ.
Naiwny jest ten, kto myśli, że go zmieni.
EMOCJE można porównać do krętej rzeki, Jest wielką sztuką umieć zapanować nad emocjami.
Wiążąc się z druga osobą, jesteśmy skazani na jej emocje, nastroje, często i chimery. Żyjemy z nią na co dzień
Z reguły osoba taka jest wybuchowa, ma różne nastroje, bywa arogancka, gwałtowna, ogólnie mówiąc bardzo, bardzo trudna.
Często, nasza psychika już, nie wytrzymuje i też wybuchamy. Co się wtedy dzieje?
Piekło. Dlatego musimy, tak kierować wozem życia, żeby nie było wypadku.
Miłe panie, już w narzeczeństwie, trzeba zwrócić uwagę, czy nasz wybranek, umie zapanować nad swoimi emocjami w rożnych sytuacjach życiowych.
Nasze babcie mówiły, chcesz prześwietlić mężczyznę, daj mu do woli alkoholu. Wtedy wyjdą tajemnice…
Niestety, życie stwarza nam, wiele nieprzewidzianych momentów. Dlatego, na początku książki, podaje przykład, jak przejrzeć mężczyznę, czy umie zapanować nad emocjami.
Stary przykład naszych babek i prababek. Dać mu trochę wódeczki, iść z nim do łóżka (oczywiście po jakimś czasie znajomości), zobaczyć jaki jest w łóżku, a potem go zdenerwować.
Tym sposobem mamy, jak na dłoni, jego panowanie nad emocjami. Jeśli będzie furiat, niezrównoważony, to może naubliżać, a nawet dojść do rękoczynów,
Człowiek o słabej konstrukcji psychicznej, nie umie poradzić sobie ze stresem. Życie nas nie pieści, stwarza nam rożne pułapki.
Sama widzisz, mąż wybuchowy, nieopanowany, sfrustrowany, ciągle z czegoś niezadowolony – to równa się tyle, co trudna atmosfera w domu.
Będąc w takim związku, zaczniesz się zastanawiać, na co mi taki mąż?
W skrajnych przypadkach, może dojść nawet do rękoczynów, wtedy to już jest piekło i każdy powinien iść w swoją stronę.
Starsze panie wiedzą, że jak już pierwszy raz dojdzie, to takiej sytuacji, że mąż uderzy żonę, to z reguły zawsze już tak będzie.
Znam kilka pań, które wcale nie tak rzadko, chodzą w ciemnych okularach, po cichu leczą się na nerwice.
Jednak, rozejść się, nie mają siły, są za słabe. Jest udowodnione przez życie, że słaby człowiek, nie jest w stanie zdecydowanie przeciąć nitki i zacząć życie od nowa.
Męczy się i meczy, aż zaczyna podupadać na zdrowiu. Ileż to pań, żyje w takim toksycznym związku!
Na co nam to? Mamy szukać szczęścia. Szukamy mężczyzny, przy którym będziemy się czuć szczęśliwe, kochane, bezpieczne.
Obyś nie musiała chodzić w ciemnych okularach i ukrywać siniaków pod oczami
Ja osobiście jestem zdania, że lepiej przeżyć pięć lat w szczęściu, niż dwadzieścia w zgryzocie.
Jakie jest wasze zdanie w tym wypadku, Drogie Panie? Odpowiedź, należy do was, ale sądzę, że wiele nie odbiega od mojego zdania.
Będąc, młodą dziewczyną, nie zdajemy sobie sprawy, jak ważne jest przyjrzenie się rodowi-rodzinie, z jakiej pochodzi nasz wybranek. Trzeba wziąć 'byka za rogi’ i spojrzeć mu w oczy.
Trzeba sprawdzić, czy w danej rodzinie, nie ma jakiejś patologii, wad genetycznych, itp.
Są przecież, rożne choroby dziedziczne, jak upośledzenia umysłowe i inne, to jest przecież bardzo, bardzo ważne.
W przyszłości to wszystko, mogą odziedziczyć nasze dzieci.
Dlatego, mam szacunek dla rodzin, które sprawdzają korzenie (jaka krew), przyszłego kandydata.
Warto w tym wypadku posłuchać starszych ludzi, znających życie.
Same amory nie wystarczą, żeby być w życiu szczęśliwym.
Oprócz zauroczenia, jest jeszcze rozum i 'samo życie’. Dlatego są godne pożałowania kobiety, które się nie szanują i bez żadnych zahamowani idą od razu, do łóżka, jeszcze często pod wpływem alkoholu, lub innych środków.
Dziewczyny szanujcie się, to was też będą szanować. Potem skarżycie się na mężczyzn. Posłuchaj, jak mężczyzna może Cię pozytywnie ocenić, skoro Ty sama, już zaniżasz swoją ocenę.
Jak możesz się ratować, kiedy jesteś w dołku psychicznym?
Ćwiczenie dwudzieste szóste
Kiedy jesteś w dołku psychicznym i nie znasz jeszcze metod, na budowanie swojego szczęścia od fundamentów, to stosuj metody, które zna każdy.
Nie siedź bezczynnie, nie rozmyślaj i nie przeklinaj losy.
Kiedy zmądrzejesz, to przekonasz się, że taki los, jaki masz, sama sobie zbudowałaś, bo nie miałaś wiedzy.
Zaczynamy!
1.Płacz.
Wypłacz się tyle, ile się tylko da. Nie żałuj łez. Łzy oczyszczą twoje wnętrze, pozbędziesz się balastu wewnętrznego.
Rób to dyskretnie, najlepiej, żeby nikt nie widział. Niech otoczenie myśli, że jesteś niewzruszona i silna.
2.Ruch, muzyka, medytacja
3. Stwórz obrazy i sceny – oceń je, jak ktoś obcy, neutralny, na zimno.
Wszystko się może zdarzyć, tego nie przewidzisz.
Bywa i tak, że się pomylisz. Trudno, zacznij od nowa
No tak, wszystko się może zdarzyć. Możesz się bardzo zakochać, a ktoś Cię zrani, zlekceważy i podepcze Twoje uczucia.
Poczujesz się, jak wypędzony pies. Serce Ci będzie krwawić. Długo, nie będziesz w stanie zapomnieć tej przykrości, która Cię spotkała.
Ciągle, będą wracać do Ciebie bolesne myśli. Będziesz dużo, dużo płakać. Płacz oczyszcza nas ze wszystkich ran uczuciowych.
Płacz. Wyczyść swoją zranioną psychikę, swoje serce. A co z powracającymi czarnymi myślami?
Bolesne, czarne myśli, musisz zastąpić innymi myślami. Twój umysł musi odpocząć.
Myśli o cierpieniu, trudne, czarne – to nic innego, jak zła energia.
Właśnie ta energia, będzie chciała opanować i zniszczyć nasz wewnętrzny świat.
Spalić nas w środku. Za wszelką cenę, musimy się bronić przed tym. Jak to wygląda praktycznie?
Złotą zasadą w tym wypadku, jest szukanie dla siebie przeróżnych zajęć, dobrze wpływających na nasze samopoczucie.
Znajdź sobie jakieś zajęcia, które wypełnią Twoją głowę innymi myślami
Ruch – rożne sporty, praca fizyczna. Napływa wtedy do naszego umysłu inna energia, poprawia się samopoczucie, regenerujemy się.
Mogą być jeszcze, jakieś inne zajęcia, które wpływają na nas pozytywnie, odprężająco. Np. Dobra książka, wtedy myśli nasze, są skierowane na temat opisany w książce, ćwiczenia duchowe, taniec.
Dobrze wpływa również woda, niekoniecznie pływanie, wystarczy posiedzieć i popatrzeć na szumiące fale, to bardzo uspokaja. Ten rodzaj odprężenia, odreagowania, ja również uwielbiam.
Niektórzy mówią, że najlepszym lekarstwem na nieszczęśliwą miłość, jest następna miłość.
Też fakt, ale według mnie, trzeba troszkę odczekać, przygotować swoje serce do następnego uczucia.
Jak już powiedziałam, trzeba wypłakać się, uprawiać trochę sportu, popracować fizycznie, pomedytować, zająć się czymś.
To jest najlepsza recepta. Nie polecam, truć się lekarstwami.
Nie wracać myślami do przykrych wydarzeń, a jak już – to przykre obrazy, sceny ze swojego życia ocenić, jak neutralny widz, bez żadnych emocji, a nie jak zakochana kobieta.
Zobaczysz, ile wad ujrzysz w tym człowieku. Dopuść do głosu swojego wewnętrznego krytyka.
Uprawiając to ćwiczenie przez dwa, do trzech miesięcy, będziesz się bardzo, bardzo dziwić, gdzie miałaś oczy?
Przeczytaj moją uwagę, jak najdokładniej i zastosuj w życiu codziennym, przedstawioną „DROGĘ WYJŚCIA Z DOŁKA”.
Wystąp w roli widza, gdzie na scenie rozgrywa się Twoje życie, a Ty w roli głównej
Wypisz na kartce jego wady, przeczytaj je, kilka razy. Szczególnie przepracuj bardzo dokładnie swoją rolę jako obserwatora, na zimno, bez emocji.
Przypatrz się sobie, jaka jesteś głupia i rozpaczasz. Już po pierwszym razie, może Ci się bardzo rozjaśnić w umyśle, uwierz mi.
Gdy nachodzą Cię, znowu jakieś tam, nieuzasadnione żale, to przeczytaj kartkę z jego wadami i to kilka razy.
Stopniowo zacznie Ci wszystko przechodzić. Podświadomość, zakoduje jego ciemną stronę charakteru i będzie Ci łatwiej przez to przejść.
Poćwicz to! Kochane kobietki, przecież my musimy pracować głową, a nie muskułami.
I bardzo ważne. Nie można tylko brać, trzeba również dać.
NIE ŻĄDAJ TYLKO OD SWOJEGO MEZCZYZNY, NIC MU W ZAMIAN NIE DAJĄC.
Sama powiedz, co można sądzić o kobiecie, która;
- ciągle wymaga,
- sama nic nie robi,
On jest od dawania, a Ty od czego?
Pamiętaj, jeśli miałaś szczęście i trafiłaś na dobrego człowieka, to doceń to, bo inaczej to chyba on, tym razem, miał pecha.
Nie możesz ciągle wymagać i stopniowo podwyższać poprzeczkę, a ze swojej strony nic. Związek jest po to, żeby się uzupełniać.
Nawet największe drzewo w końcu się przewróci, jeśli jest systematycznie podcinane. Nie rób tego.
Kiedy nadużyjesz czyjegoś dobra, skrzywdzisz go – to wcześniej, czy później, krzywdę odpłaczesz.
Wszechświat, przyśle Ci takiego drania, że nie będziesz wiedzieć, jak się nazywasz. Przemyśl swoją sytuację i postanów.
Jeśli już Ci się znudził, lepiej odejdź, nie wykorzystuj go. Szukaj mężczyzny, który w tym okresie Twojego życia i z Twoim charakterem, jest Cię w stanie zauroczyć, rozbudzić Twoje uśpione uczucie. Szczęście – to tylko sztuka odnalezienia się. Szukaj!
Znasz przecież techniki, ale graj uczciwie. Szanuj siebie i tą drugą osobę.
Rozwój osobisty
Dziewczyny, na naukę nigdy nie jest za późno!
Proponuje z uśmiechem na twarzy, codziennie rano, kiedy tylko wstaniesz, zacznij się uczyć języka obcego, przez piętnaście minut. Tak, tylko tyle.
Jeśli, będziesz systematyczna i konsekwentna, to nawet, nie zauważyć, jak się nauczysz języka obcego.
Dlatego o tym pisze, bo człowiek, który nie zna, żadnego języka obcego, chociażby w stopniu średnim, to wstyd. Tak, wstyd.
Powinnaś również, mieć jakąś, wybraną dziedzinę wiedzy i ciągle się rozwijać, doskonalić. Stojąc w miejscu – cofasz się.
Wiedza, którą posiądziesz, zawsze w przyszłości, może Ci pomóc i znaleźć rozwiązanie, dla zaistniałego, niespodziewanego problemu.
W książce Magia i Miłość, podałam techniki i zasady, według których, należy szukać kandydata na męża.
Większość pań, chce mieć tego męża, jako towarzysza doli i niedoli.
Chcą mieć również dzieci. Ich celem jest szczęście rodzinne. Patrząc na temat całościowo, to nie ma nic piękniejszego, jak szczęśliwa rodzina.
Jest wzajemna miłość, wsparcie w razie potrzeby i nie czujemy się samotni.
Zdarza się, że nie każdy chce zakładać rodzinę
Jednak na pewno są panie, które nie chcą mieć męża, ani dzieci. Chcą być samotne albo przynajmniej w pewnym okresie, chcą być samotne.
One, na chwile obecna, będą mieć inne spojrzenie na temat, zawarty w książce, Magia i Miłość.
Owszem, opanują i przećwiczą techniki podane w książce, ale nie będą się angażować i po zdobyciu mężczyzny, który będzie im odpowiadał, nie pozostaną przy nim długo.
To już jest, indywidualna sprawa, każdej z pań. Powiem tak. Nie chcesz, nie angażuj się, Twoja wola.
Jednak, nie krzywdźcie dziewczyny dobrych mężczyzn, bo niektórzy z nich są naprawdę kochani i wielkiego serca.
Najlepiej stosować metodę środka i nie przekraczać pewnej granicy.
Nie chcesz się wiązać, to nie, ale bądź w porządku w stosunku do drugiej osoby.
Temat poruszony w książce Magia i Miłość, oczywiście rozwiązuje problemy kobiet i mężczyzn. To działa w dwie strony.
Pisze, zwracając się do kobiet, bo sama nią jestem. Jednak temat MIŁOŚĆ, jest aktualny, dla obojga płci.
Jak świat istnieje, jeszcze nikt, nie wynalazł nic piękniejszego, od prawdziwej miłości. Chociaż, niektórzy twierdzą, że nie ma, czegoś takiego, jak miłość.
Dotąd, są takiego zdania, dopóki ich samych, nie dopadnie Amor MIŁOŚĆI.
Potem, ich zdanie na ten temat, diametralnie się zmienia. Dlatego, jeśli jeszcze nie przeżyłaś, prawdziwej miłości, to nie mów, że ona nie istnieje.
Ona jest i dopadnie Cię w najbardziej, niespodziewanym momencie….
Zakończenie
Życzę pomyślnych wiatrów, pięknego żaglowca, a na nim mężczyzny w waszym typie.
No, może być przystojny, opalony, blondyn lub ognisty brunet, dobrego serca – umiejący dać szczęście kobiecie.
Jeszcze życzę podroży do ciepłych krajów,
ogniska domowego, zawsze szczęśliwego wyglądu, bez względu na wiek.
Osiągnięcia wytyczonego celu w życiu, zainteresowań, dostatniego życia i dużo, dużo miłości. To wszystko, zwie się szczęściem.
Pozdrawiam Cię, bardzo, bardzo serdecznie.
Irena Dudek